Zdjęcia o charakterze zastanym to przede wszystkim przekształcenie zastanej rzeczywistości na odbicie w obiektywie aparatu. Klimat i atmosfera danego miejsca czasem wystarcza, by stworzyć z tego własną historię. Surowość tamtejszego klimatu nie przeszkodziła w tworzeniu niezwykłego projektu. Bez zmian, bez poprawek, bez ulepszeń. Dlaczego? Ponieważ natura sama w sobie jest najlepszą inspiracją. Szkocki deszcz nie tylko zmył ze mnie artystyczną stagnację ale też, paradoksalnie zapoczątkował serię następnych wspólnych projektów.

5 deszczowych dni. 4 bezchmurne noce. Niezliczona ilość inspiracji. Zawsze wydawało mi się, że fotografia opiera się na dobrym kadrze. Dobrym czyli schematycznym, spełniającym wszystkie techniczne kryteria. Stała za tym obawa, że każda zmiana niesie za sobą ryzyko przekraczania granic i wychodzenia poza wygodnie wysłaną strefę komfortu. Krok ku zmianie nie był aż tak trudny, jak się tego obawiałam- wystarczyło wyrwać się z zamglonej Warszawy, a wraz ze zmianą lokalizacji przyszła zmiana punktu widzenia. W taki sposób znalazłam się z Martą Pociechą w szkockim miasteczku z walizką pełną ubrań, a głową- pomysłów. Mimo mojego początkowego sceptycyzmu deszczowa aura oraz niestandardowe światło sprzyjały poszukiwaniom wyjątkowych lokalizacji do zdjęć inspirowanych skandynawskim klimatem.

Tekst: Magdalena Sokulska
Edycja tekstu: Klaudia Bienia
Fotograf: Marta Pociecha
Stylistka: Magdalena Sokulska
Model: Christopher Walker
Modelka: Mirrin Hegharty/ Superior Model Management
Projekty: Agnieszka Gajos, Piotr Pyrchała/ Birds of Prayers Scotland, A2, Leanne McFadyen/ Concrete Shadows
Produkcja: Magdalena Sokulska i Marta Pociecha