Problemy ze zbyt gęstą zabudową miejską znane są architektą już od wielu lat. Unikając budowania wszerz, architekci pięli się w górę już w średniowieczu. Dzięki temu możemy podziwiać charakterystyczne, wąskie kamienice między innymi na gdańskiej Starówce czy przy warszawskim Placu Zamkowym. W XXI wieku problem nadal istnieje, jednak i architekci mają nowe metody. Poznajcie 5 ultracienkich domów jednorodzinnych.

Na pierwszym miejscu stawiamy jednorodzinny dom w Osace. Jego szerokość wynosi 2,5 metra, a za projektem stoi japońskie studio FujiwaraMuro. Ten trzypiętrowy dom, mimo swojej wąskiej bryły posiada wszystko co potrzebne. Jak mówią architekci, najtrudniejszą częścią projektu było zaprojektowanie klatek schodowych w taki sposób by jak najmniej ograniczałī wolną przestrzeń. Architekci rozwiązali ten problem tworząc półpiętra i antresole, na których znalazły się miejsca na gabinet czy jadalnie. Dodatkowo dom ma 2 sypialnie, taras na dachu, dwie, niewielkie łazienki, a także sporych rozmiarów salon.


Na drugim miejscu stawiamy tajwański dom od KC Design Studio. Ten dom można nazwać gigantem w naszym zestawieniu bo jego szerokość to aż 3,7 metra. Choć w tym projekcie można znaleźć więcej przestrzeni to problem leżał gdzie indziej. Architekci zmagali się z kwestią doświetlenia mieszkania. Problemem była okoliczna zabudowa, która zasłaniała trafiające na tę działkę promienie słoneczne. Obejściem tej sytuacji okazał się przeszklony dach i duże otwarte przestrzenie wewnątrz. Dodatkowo wewnątrz znalazło się miejsce dla wielu rośli, które niewątpliwie ożywiły wystrój.


Trzecią i prawdopodobnie najprostszą realizacją jest japoński Tiny House w mieście Kobe. Ten obity z zewnątrz drewnem budynek, podobnie jak osakijski odpowiednik również ma 2,5 metra szerokości. Warto zaznaczyć, że działka, na której stoi dom ma jedynie 63 metry kwadratowe. Podobnie jak w realizacji z Tajwanu, architekci postawili na otwarte przestrzenie oraz przeszklony dach, co doświetliło wnętrze. Dom w Kobe został stworzony dla rodziny z dwójką małych dzieci, dlatego architekci musieli uprościć system klatek schodowych, żeby te nie były zbyt stromę, a także znaleźć dodatkowe miejsce na zabawy.


Powracamy do Europy. Tym razem propozycja z Rotterdamu. Za projektem domu stoją dwaj architekci Gwendolyn Huisman oraz Marijn Boterman. Panowie odnowili istniejącą już kamienicę odświeżając jej fasadę, a także dodając wykusze okien we współczesnym stylu. Cały dom utrzymany jest w nowoczesnym stylu, pełnym bieli, roślin i sztuki. Nam najbardziej podoba się szerokie okno z widokiem na ogród, przed którym wisi hamak. Architekci potrafili utrzymać idealny balans pomiędzy charakterystyką budynku, a marzeniami właścicieli. W ten sposób powstało mieszkanie idealne.


Ostatnim, co nie znaczy, że najgorszym, jest do m z Wietnamu. Jego prosta, biała bryła pnie się ponad pobliskimi budynkami, dając mieszkańcom niesamowite widoki na pobliskie pola. Projekt zyskał nazwę House in Trees co oznacza, dom wśród drzew. Wynika ona z zamiłowania właścicieli do natury i zieleni oraz rosnących wewnątrz bambusów.


Który z nich spodobał Wam się najbardziej? Dajcie nam znać w komentarzach.