Pawilon Miesa van der Rohe w Barcelonie, pomimo, że powstał w 1929 roku jest niewątpliwym arcydziełem współczesnej architektury. Jest jedną z najbardziej znanych atrakcji Barcelony, a także obowiązkową pozycją w niemal każdym przewodniku po architekturze. Niedługo zmieni się nie do poznania. 

Najnowsze plany zakładają pokrycie marmurowych ścian pawilonu białymi płytami, które sprawią, że obiekt stanie się bardziej minimalistyczny i współczesny, jednak nie to jest głównym celem. Projekt ma dać możliwość spojrzenia na kultowy budynek z innej perspektywy. Tak mówią o nim architekci, Anna i Eugeni Bach:

„Ten prosty zabieg sprawi, że stworzymy tymczasową makietę pawilonu w skali 1:1. Będzie nową interpretacją samego siebie. Kształty pozostaną niemienione, zmienią się jedynie materiały (…) Stąd też nazwa przedsiewzięcia – Mies Missing Materiality”

Projekt jest jedynie tymczasowy. Koniec prac nastąpi 16 listopad, natomiast usunięcie paneli i przywrócenie pawilonu do wcześniejszej postaci odbędzie się 27 listopada. Przypominamy Wam, że to nie pierwsze tego typu wydarzenie. W 2009 roki, chiński artysta zapełnił basenu przy pawilonie kawą z mlekiem, natomiast w 2013, Hiszpan Andrés Jaque ułożył w nich „śmieci” z piwnicy.