O Hyperloop słyszał już prawie każdy. Ten nowatorski środek transportu już za kilka lat ma odesłać do lamusa pociągi, a może i nawet samoloty. Trudno się dziwić, skoro jego osiągi biją na głowę niemal każdy rekord.

Nie jesteśmy inżynierami, dlatego nie będziemy udawać, że znamy zasadę działania Hyperloop. W skrócie, ten nowatorski środek transportu wykorzystuje próżniowe tuby, które zmniejszając tarcie powodowane przez powietrze, czy też podłoże pozwalają na rozpędzenie się do ponad 1,200 kilometrów na godzinę. Dla porównania, średnia prędkość przelotowa statków powietrznych wynosi około 950 kilometrów na godzinę.

Prędkość ta sprawi, że trasę z Amsterdamu do Paryża pokonamy w mniej niż 30 minut, a z Warszawy do Poznania, w mniej niż 20 minut.

Jeszcze bardziej zaskakuje energooszczędność. To wręcz niewiarygodne, ale na trasie, w której samolot spali ponad 1200 litrów paliwa, Hyperloop wykorzysta jedynie 80 wattów. Dla porównania, tyle wykorzystuje średniej jakości telewizor, czy domowy wzmacniacz do muzyki.

W Stanach Zjednoczonych właśnie zakończył się międzynarodowy konkurs organizowany przez firmę SpeceX, która jako pierwsza zainwestowała w technologię Hyperloop. Zwyciężył projekt Delft Hyperloop, którego wizualizację prezentujemy poniżej.

Jednak Polacy nie gęsi i swój Hyperloop mają. Dzięki grupie Hyperloop Poland, powstała sugerowana siatka połączeń, które mogłyby zostać otwarte w Polsce. Podane poniżej liczby prezentują długość podróży, wyrażoną w minutach.
Grafika : Hyperloop Poland