Sami nie wiemy jak określić ten środek transportu. Wyglądem najbardziej przypomina tramwaj, jednak jego zasada działania jest bardziej przybliżona do trolejbusów. Z tą małą różnicą, że wszelkiego rodzaju okablowanie ukryto pod powierzchnia drogi.

Ten przełomowy wynalazek pochodzi z Chin, gdzie od kilku lat, grupa inżynierów testowała go i usprawniała jego działanie. Już po pierwszych eksperymentach okazało się, że pojazd będzie, a raczej już jest prawdziwą rewolucją na drogach. Ten autonomiczny, czyli nie wymagający motorniczego pojazd będzie świadczył usługę transportową w mieście Zhuzhou, gdzie został wprowadzony po raz pierwszy. Jego działanie, choć bardzo nowoczesne, nie jest w cale tak nowatorskie jak mogłoby się wydawać. Pojazd działa na bardzo podobnej zasadzie, jak znane nam tramwaje, jednak jego „torowisko” ukryte zostało pod powierzchnią drogi, dzięki czemu zaoszczędzono miejsca na drogach, a także usprawniono komunikację. Pojazd zasilany jest energią elektryczną, przesyłaną bezprzewodowo, a następnie odbieraną przez akumulatory zlokalizowane, pod podwoziem.

Na chwilę obecną, pojazd na jednym ładowaniu może przejechać ponad 25 kilometrów.
Projektem zainteresowali już się najwięksi giganci tacy jak na przykład Simens. Narazie niewiadomo, czy i kiedy projekt zostanie przeniesiony na europejskie drogi, a tym bardziej na polskie.