Wydawać się może, ze dźwięk nie ma żadnej postaci. Przynajmniej takiej postaci, którą możemy dostrzec na własne oczy. Po co jednak oczy gdy jest wyobraźnia? 

Z tego założenia wyszedł australijski artysta Andy Thomas, który postanowił zwizualizować dźwięki. Swoją przygodę zaczął od podróży do dżungli amazońskiej, gdzie przez wiele godzin nasłuchiwał odgłosów ptaków, owadów czy nawet szumu roślin. Każdy dźwięk próbował wyobrazić, dopasować do kształtu, koloru, faktury, rozmiaru. Swoje myśli przelewał na papier, a następnie składał w krótkie nagrania. Efekt? Abstrakcyjne kształty,w których chcąc czy nie chcąc potrafimy odnaleźć rzeczywiste odpowiedniki.