Sztuka nie jedno ma imię. Czasami bawi, innym razem jest dokładnie odwrotnie – smuci i przeraża. W Stambule powstała gigantyczna instalacja artystyczna autorstwa Vahita Tuna, który za pomocą kobiecych butów postanowił zwrócić uwagę świata na problem przemocy domowej, który zbiera w Turcji krwawe żniwo.

Vahit Tuna to znany i ceniony w Turcji artysta i projektant, który swoimi pracami porusza trudne tematy społeczne. Jego najnowsze dzieło to instalacja artystyczna, która zajęła ściany dwóch budynków w Stambule. Jeden w dzielnicy Kabataş, drugim w Beyoğlu.

Instalacja składa się z 440 par szpilek, mających symbolizować 440 kobiet, które zginęły z rąk swoich mężów tylko w 2018 roku. Jak dodaje artysta w wielu częściach Turcji panuje zwyczaj, zgodnie z którym po śmierci członka rodziny wiesza się jego buty przed domem. Właśnie dlatego Vahit Tuna postanowił swoją instalacje stworzyć na fasadzie budynków mieszkalnych. 

Projekt podnosi świadomość na temat morderstw kobiet, materializuje też ten problem tak, jak rzeźba lub pomnik – podkreślił artysta.

Artsyta zaznacza również, że problem przemocy domowej w Turcji pogłębia się z roku na rok. W 2017 roku 409 kobiet zginęło z rąk partnerów, rok później morderstw było już 440. Jak wskazują bieżące, nieoficjalne statystyki w tym roku ofiar będzie jeszcze więcej. 

Niestety w Polsce nie jest lepiej. Dynamika wzrostu przemocy domowej w Polsce daje do myślenia. Według badań prof. Beaty Gruszczyńskiej z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości pochodzących sprzed ponad 10 lat wskazują, że w Polsce w 2007 roku w wyniku przemocy domowej zginęło 150 kobiet. Według szacunków Agnieszki Dominiczak z Centrum Praw Kobiet obecnie liczba ofiar śmiertelnych przemocy domowej może dochodzić nawet do 400-500 kobiet rocznie.

Biorąc pod uwagę zarówno zabójstwa, pobicia ze skutkiem śmiertelnym, jak i samobójstwa, których przyczyną była przemoc, Centrum szacuje, że rocznie w wyniku przemocy domowej życie może tracić nawet 400-500 kobiet. – mówi Agnieszka Dominiczak

Statystyki w Polsce ciężko oceniać, ponieważ policja nie prowadzi statystyk związanych z zabójstwami na tle nieporozumień rodzinnych. Jedynie w oparciu o procedurę „Niebieskiej Karty” określa liczbę ofiar przemocy w rodzinie.