Biurowce w centrum miasta, lofty w kamienicach i strefy cooworkingowe to dla nich zdecydowanie za mało. Właśnie dlatego postanowili przenieść swoją pracownię na lodowe pustkowie.

Na pomysł wpadło norweskie biuro architektoniczne TYIN tegnestue, współpracujące z Rintala Eggertson tworząc biurowiec, którego nazwa brzmi Fordypningsrommet fleinvaer – co można tłumaczyć jako „zawieszony pokój”. Celem architektów, było stworzenie najbardziej oryginalnego i nietypowego biura na świecie, które wyróżniałoby się nie tylko architekturą, ale również lokalizacją i przeznaczeniem. Fordypningsrommet fleinvaer ma być bowiem nie tylko pracownią, ale również miejscem, które dostarczać będzie nowych inspiracji, a także pozwoli na wyciszenie się z dala od miejskiego zgiełku.