Niezwykły, 80-metrowy apartament na Browarach Warszawskich to idealny przykład na to, jak efektownie połączyć stare z nowym. Loftowy pazur, ocieplające drewno, detale dodające przytulności i duży ukłon w stronę klasyki. To trzeba zobaczyć!

4-pokojowe mieszkanie w loftowym klimacie znajduje się na Browarach Warszawskich. W stolicy pomiędzy ulicami Grzybowską, Wronią, Chłodną i Krochmalną miasto ożywa na nowo. To właśnie tutaj powstają kolejne inwestycje, które harmonijnie łączą stare z nowym oraz przestrzenie prywatne z publicznymi. Do tego duża dawka zieleni i aż chce się mieszkać. Architektka Agnieszka Balicka z Balicka Design  postanowiła oddać klimat okolicy projektując wnętrza w 80-metrowym mieszkaniu swojej klientki. Apartament został zakupiony z przeznaczeniem na wynajem. Właściciele postawili na prestiżową lokalizację i wysoki standard wykończenia kierując swoją ofertę do bardziej zamożnego odbiorcy.

„Mojej klientce bardzo zależało na oryginalnych wnętrzach. Uwielbia ciemne kolory, dlatego sporo ich pojawiło się w mieszkaniu, mimo neutralnego charakteru. Mieszkanie ma się wyróżniać, ale jednocześnie, z racji swojego inwestycyjnego charakteru, powinno być przystosowane do większej grupy odbiorców – tłumaczy autorka projektów. I rzeczywiście wnętrza spełniły swoją rolę – mieszkanie zostało wynajęte w tydzień. Czarny dominuje tu w akcentach. Świetnie komponuje się z często występującą „przybrudzoną” szarością oraz odcieniami drewna.” – mówi architektka Agnieszka Balicka z pracowni Balicka Design 

Orzech motywem przewodnim koncepcji
Motywem przewodnim w koncepcji okazał się orzech – kolor stolarki okiennej. Odcień ten pojawił się także w niektórych meblach wolnostojących czy zabudowie kuchni. Jednak by całość nie okazała się zbyt nudna czy ciemna inwestorzy zdecydowali się także na jaśniejszy kolor drewna – lekko bielony dąb, który znalazł się na podłodze. Zresztą warto na chwilę zatrzymać się na parkiecie – przyciąga uwagę nie tylko kolorem, ale wzorem. Wracająca do łask jodełka to ukłon w stronę klasyki. Podobnie jak sztukateria na ścianie w salonie czy w sypialni. Elementy te doskonale przełamują dominujący loftowy styl mieszkania. – Motywy industrialne w zbyt dużych ilościach mogą być za mocne w odbiorze, dlatego dla balansu postawiliśmy na zmiękczające dodatki – dodaje Agnieszka Balicka.

Sekret tkwi w szczegółach
Apartament na Browarach Warszawskich cechuje nowoczesny klimat, jednak w nawiązaniu do staro-nowej okolicy pojawiły się tu dodatki z przeszłości w odświeżonym, oryginalnym wydaniu. Warto zwrócić uwagę na PRL-owskie fotele znajdujące się w salonie. Zostały poddane renowacji. Stolarka zmieniła kolor na orzechowy (w nawiązaniu do głównego motywu wywodzącego się z okien) i pojawiła się nowa tapicerka. Kolejny zwracający uwagę szczegół w salonie? Gres na ścianie imitujący kamień. To z kolei ukłon w kierunku naturalnych, klasycznych materiałów, które zawsze będą w modzie. Zresztą ten sam motyw można znaleźć w kuchni. Blat został wykonany z laminatu, który charakteryzuje się małymi wybrzuszeniami przypominającymi strukturę kamienia. Pomiędzy szafkami znajduje się jego przedłużenie – całość tworzy bardzo dostojną, elegancką kompozycję. Blat nawiązuje do płytek w łazience, które także charakteryzują się interesującą strukturą. Drewniane fronty kuchenne zaś spójnie oddają kolor stolarki okiennej.

W salonie uwagę przyciąga również oświetlenie – przepiękne lampa wisząca to Petite Friture. Nie można przejść obojętnie również obok metalowej, stworzonej na wymiar konsoli, która znajduje się zaraz po wejściu do mieszkania. Jest bardzo funkcjonalna nie tylko ze względu na powierzchnię, na której można położyć klucze i torebkę, ale także z racji ze sprytnie ukrytej rozdzielni telekomunikacyjnej. Drzwiczki, za którymi kryją się korki i kable, zostały zasłonięte ramką z grafiką. Po drugiej stronie konsoli mieści się dość wąski korytarz. Na całej jego długości znajdują się lustra, które optycznie powiększają przestrzeń rozszerzając wejście do salonu.

Łazienki – koncepcja ta sama, ale nie „kopiuj-wklej”
Od strony kuchni mieści się ciąg szaf gospodarczych – łącznie 4 metry bieżącej zabudowy meblowej. Dużo miejsca do przechowywania znajdziemy również w większej łazience. W małej nie było potrzeby dodawania szafek. – Zależało nam, by łazienki były urządzone w tym samym klimacie, ale nie na zasadzie „kopiuj-wklej”. Dlatego do wykończenia użyliśmy te same materiały, choć obydwa pomysły różnią się od siebie. W większej łazience znajdują się duże lustro i ciekawa lampa. W mniejszej jest jaśniej, a główną rolę gra okrągłe lustro przyklejone na ścianie. Prawdziwy „efekt wow” robi umywalka nadblatowa i blat wykonany na konstrukcji obłożonej metalem.

Strefa dzienna i prywatna
Po prawej stronie po wejściu do mieszkania znajduje się salon z jadalnią i kuchnią. To strefa dzienna, przy której mieści się mniejsza toaleta, z której korzysta się częściej. Po wejściu od korytarza w prawo wejdziemy do dużej łazienki z prysznicem i do trzech pokoi. W ten sposób przechodzimy do strefy prywatnej. Każda z sypialni jest nieduża, ale niezwykle przytulna m.in. dzięki sztukaterii spójnej z salonem. Nawet detale w postaci narzut czy poszewek, ze względu na domieszkę wełny i lnu, nawiązują do naturalności.

Jak Ci się podoba ten 80-metrowy apartament na Browarach Warszawskich? Nam bardzo! Nowoczesność, przytulność i dbałość o najmniejszy szczegół. Aż chce się mieszkać!

Czytaj też: Warszawa | Wnętrza | Loft | Minimalizm | Apartament | Polska | Polscy projektanci

źródło: https://balickadesign.pl
zdjęcia: https://pionpoziom.com/

Hansgrohe