Ten apartamentowiec inspirowany był życiem pszczół. Na jego dachu pojawiły się ule.

W XXI wieku technologia pozwala na budowanie coraz większych, wyższych i bardziej pojemnych budynków. Jednak obecnie, architekci zrezygnowali z „architektonicznego wyścigu zbrojeń” i kierują się głównie funkcjonalnością i estetyką swoich projektów. Właśnie tak jest w przypadku dzieła niemieckiego architekta Ole Scheerena.

Najnowszy projekt pochodzący z niemieckiego biura to kompleks budynków w Singapurze, w skład którego wchodzą między innymi dwa, inspirowane pszczołami wieżowce. Dlaczego pszczołami? Architekt tłumaczy to kilkoma aspektami. W pierwszej kolejności, fasada pokryta sześciokątnymi ramami imituje plaster miodu, co według badań, ludzie odbierają jako naturalne, organiczne kształty. Dzięki temu, w otoczeniu tego typu kształtów czujemy się pewniej i bezpieczniej, a także bardziej komfortowo.

Kolejną inspiracją pochodzącą ze świata miododajnych owadów jest ich koegzystencja z naturą. Pszczoły, które są odpowiedzialne za zapylanie roślin otrzymały nowe domy w postaci uli na dachu wieżowców. Mają one dbać o okoliczne ogrody i tarasy kwiatowe, a także dostarczać ekologicznego miodu do pięciogwiazdkowego hotelu znajdującego się w wieżowcu.

Powstałe wieże mierzą 186 oraz 170 metrów i mają kolejno 50 i 39 pięter. Wyższa z wież pełnić będzie funkcję apartamentowca, w niższej natomiast znajdą się biura, hotel, restauracje, a także strefy sportu i rekreacji.