Inspiracje można czerpać z wielu rzeczy. Jedni korzystają z darów natury, inni z futurystycznych wizji, kolejni opierają się na dziełach sztuki czy dawnych kanonach piękna. Tropem tym poszedł Federico Babina. On jednak pomysłów szukał pośród reżyserów i ich charakterystycznych motywów.

Włoski architekt i ilustrator nie stworzył jednak budynków. Jego kolekcja to jedynie wyobrażenia „co by było gdyby”. Składa się z 27 domów, które odnoszą się do najbardziej znanych reżyserów ostatnich dekad. Wśród nich wymieniać można takie tuzy kinematografii jak George Lucas, Alfred Hitchcock czy Tim Burton. Federico tak tłumaczy ideę swojej pracy :

Reżyserowie są jak architekci kina. Architektura jest jak scena z filmu, gdzie historią jest życie, a aktorzy mieszkańcami. Jest labiryntem, w którym wszyscy – aktorzy, reżyser, publiczność – zagubili się i odnaleźli w intensywności swych emocji.

Oczekujemy więcej takich projektów. Wzmagają kreatywność i cieszą oko, czyli to co dla nas najważniejsze. Kto jest Waszym ulubionym reżyserem, a w którym domu chcielibyście zamieszkać?