Archiwpadka 2022 r. Wybierz największy grzech polskiej architektury

Zebraliśmy historie projektów i realizacji miejsc publicznych, budynków i elementów małej architektury, które w ostatnim roku wzbudziły największe kontrowersje naszych czytelników. Zestawienie Archiwpadka 2022 r. zawiera nie tylko “duże” realizacje, ale też małe, które są jednak bardzo kosztowne. Czy warto wydawać publiczne pieniądze na realizację takich przedsięwzięć?

Pod koniec zestawienia znajdziecie sondę. Który przypadek zasługuje na złoty medal? Głosuj teraz!

1. Kopiec Henryka Sienkiewicza po remoncie. Kiedyś zielony, teraz “łysy”

Kopiec Henryka Sienkiewicza znajduje się w Woli Okrzejskiej. To właśnie tutaj urodził się polski Noblista. Kilka lat temu rozpoczął się remont kopca, który usypany został w latach 1932-1938. Kopiec wzniosła ludność z całej Polski. Ma 15 metrów wysokości i około 45 metrów średnicy. Remont przeprowadzają lokalne władze, które ogłosiły w tym celu konkurs pod nazwą „Centrum Kultury Sienkiewiczowskiej – I etap podniesienia atrakcyjności muzeum, zabytkowego parku i kopca”. Zakres prac obejmował wykonanie alejek komunikacyjnych, montaż ławek, koszy na śmieci i odnowienie obelisku. Powiat Łukowski zapewnia, że zakres prac obejmował też “roboty w zakresie kształtowania terenów zielonych“. Niestety na niedawno wykonanych zdjęciach tej zieleni nie widać. Przed remontem wokół kopca rosły drzewa i krzewy. Niemal wszystkie zostały wycięte, a kopiec jawi się teraz jako piaszczysta górka…

Więcej o remoncie kopca pisaliśmy TUTAJ.


2. Rynek w Zakliczynie po remoncie tonie w betonie

Zakliczyn to małe miasto w powiecie tarnowskim w Małopolsce. Mieszka tu nieco ponad 1500 mieszkańców. W miasteczku jest charakterystyczny rynek, który przecina droga powiatowa. Remont ruszył w maju 2016 roku i trwał sześć lat. Oficjalne otwarcie przebudowanego rynku nastąpiło w 21 maja 2022 roku. Dla Zakliczyna było to spore wydarzenie. W uroczystości otwarcia przebudowanego rynku uczestniczył Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk, a premier Mateusz Morawiecki przesłał list z gratulacjami. Inwestycja pochłonęła ponad 12 milionów złotych. Podczas przebudowy usunięto starą zieleń i wycięto część drzew, co sprawia, że latem rynek staje się wyspą ciepła.

Więcej zdjęć z przebudowanego rynku znajdziecie w naszym artykule TUTAJ.


3. Brak szacunku dla zabytku. Usunięto cenne witraże podczas remontu kolegiaty

Podczas remontu zabytkowej kolegiaty Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gdyni usunięto historyczne witraże, które ponad 50 lat temu wykonała Aniela Kita. Ocalały jedynie dwa najmniejsze. Pierwsze witraże usunięto już w 2019 roku podczas remontu zabytkowego kościoła. Budynek zyskał wtedy nową elewację i został wyczyszczony. Wojewódzki konserwator zabytków zgodził się wtedy na usunięcie tylko części witraży. Te widoczne od strony placu miały zostać zachowane. Jednak na śmietnik trafiły niemal wszystkie… Kiedy w 2019 roku sprawę nagłośnili mieszkańcy prace budowlane w świątyni wstrzymano administracyjnie. Nic w tej kwestii nie zmieniło się przez trzy następne lata aż do 2022 roku. Internauci zauważyli, że ze świątyni usunięto ostatnie duże witraże montując w ich miejscu zwyczajne okna.

Więcej o tej sprawie pisaliśmy TUTAJ.


4. Betonoza w Leżajsku i kuriozalne tłumaczenie zastępcy burmistrza

Leżajsk to liczące 14 tysięcy mieszkańców miasto na Podkarpaciu. Miejscowość może pochwalić się wieloma zabytkami i bogatą historią. Niestety w 2022 r. władze wyremontowały rynek, z którego zniknęło mnóstwo drzw. W całej sprawie ciekawostką jest narracja urzędników, którzy bronią inwestycji. Jako przykład podają stan rynku w dwudziestoleciu międzywojennym, który wprawdzie miał mało drzew, ale rynek w Leżajsku jest dużo starszy i dlaczego nie odwoływać się do zielonego rynku sprzed wieków?

W artykule zastępcy burmistrza Andrzeja Janasa, który opublikowano w marcu 2022 roku w Biuletynie Miejskim czytamy jego wypowiedź: Ot, taka wizytówka miasta, którą w latach 60. ubiegłego wieku wykoślawiła polityka i leżajski rynek, pełniący przez setki lat rolę placu targowego przerobiono na namiastkę parku. Chodziło zaś o to, żeby (wedle sekretnej instrukcji) wszelkiej maści wichrzycielom zabrać przestrzeń do wywoływania niepokojów społecznych: wśród drzew, jak wiadomo, wichrzy się trudniej. W Leżajsku akurat ten zamysł się sprawdził, zresztą w innych galicyjskich miasteczkach podobnie.

Sprawę dokładnie opisaliśmy TUTAJ.


5. Ławeczki z polską flagą. Tymczasowy mebel za setki tysięcy złotych

Pojawiły się w największych miastach w Polsce i po kilku miesiącach z nich zniknęły. W mediach często mogliśmy czytać o związanych z nimi perypetiach. Elementy szybko się psuły, a cała konstrukcja fatalnie radziła sobie z warunkami atmosferycznymi. Ławeczka z polską flagą raz bywa nazywana meblem, innym razem obiektem, jeszcze innym razem “instalacją artystyczną”. Określenie nazwy jest kluczowe z prawnego punktu widzenia. Nie każda rzecz może być ustawiona na zabytkowym terenie bez uzyskania zgody. W artykule TUTAJ pisaliśmy o ławeczce w Białymstoku, która stanęła na zabytkowym terenie ogrodu Branickich bez wymaganych zgód.

Więcej o samych ławeczkach pisaliśmy TUTAJ.



fot. Paweł Jaworski – Experimental Urbanism

6. Balkony z widokiem na ścianę. Tak budują w Szczecinie!

To wprawdzie nie jest nowy budynek, ale “sławę” zyskał dopiero w 2022 r. Uwagę internautów przykuło zdjęcie przedstawiające balkony budynku, które sąsiadują ze ścianą sąsiedniego. Tak zbudowanych pionów balkonowych jest tutaj kilka. Jedne mają metr głębokości, inne około 150 cm. Redaktor Krzysztof Jabłonowski w swojej publikacji dla Konkret24.tvn24.pl zamieścił wypowiedź Grażyny Szotkowskiej, prezes zarządu Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Szczecinie, która mówiła, że: “To nie jest klasyczny balkon i dlatego to wzbudza emocje. To jest forma łącznika pomiędzy jednym budynkiem a drugim. Jest z niego widok tylko na prawo i lewo”. Jak dodała prezes, balkony w takiej formie są dodatkową przestrzenią dla mieszkańców, a wnętrza są dobrze doświetlone – w narożnikach pokojów, z których jest wyjście na balkony znajdują się duże okna.

Więcej o nietypowych balkonach w Szczecinie pisaliśmy TUTAJ.


7. Zniknęła zieleń, jest beton. Tak Łęczna “rewitalizuje” swój rynek

W Łęcznej mieszka 18 tysięcy osób. Miasto może pochwalić się nietypowym układem urbanistycznym ponieważ na jego terenie znajdują się aż trzy rynki. Pierwszy to plac Kościuszki, stoi przy nim budynek Urzędu Miasta oraz klasycystyczny budynek Ratusza. Drugi rynek jest najstarszy. Jeszcze niedawno ten drugi przypominał skwer pokryty trawą. Tuż przy rynku stoi Duża Synagoga z XVII wieku. Trzeci rynek jest tuż obok i powstał w XVIII wieku. Problem betonozy dotyczy tego drugiego rynku. Co prawda miejsce było bardzo zaniedbane i wymagało gruntownego remontu, jednak mieszkańcy nie spodziewali się takiego efektu. Przed remontem na rynku znajdowały się drzewa, wokół których rosły place porośnięte trawą. Dziś pozostało po nich tylko wspomnienie.

Więcej o pracach prowadzonych w Łęcznej przeczytacie TUTAJ.


8. Kędzierzyn-Koźle: zniknęły drzewa – jest beton. “Tak chcieli mieszkańcy”

To najświeższy temat. W mieście przebudowano ulicę Juliusza Słowackiego. Podczas prac wycięto niemal wszystkie stare drzewa. Miejsce zieleni zajęły szersze chodniki i nowe miejsca parkingowe. Miasto tłumaczy, że podczas konsultacji przedstawiło mieszkańcom kilka wariantów przebudowy ulicy i sami świadomie zdecydowali, by zrealizować wariant maksymalizujący liczbę miejsc parkingowych.

Mieszkańcy zadeklarowali, że wycinka solidnie już rosnących drzew wręcz ułatwi im funkcjonowanie – zniknie problem zaciemnienia mieszkań na parterze i stwarzających zagrożenie spadających gałęzi – czytamy na stronie miasta kedzierzynkozle.pl.

Więcej zdjęć PRZED i PO oraz trzy koncepcje zmian, które opiniowali mieszkańcy znajdziecie TUTAJ.

Która architektoniczna wpadka jest największa? Dajcie znać głosując w sondzie!

Wybierz Archiwpadkę 2022

View Results

Loading ... Loading ...

Jak wyglądały grzechy polskiej architektury w poprzednich latach? Zobacz edycję 2019 i 2020!

Największe grzechy polskiej architektury w 2019 roku [TOP 6]

Największe grzechy polskiej architektury w 2020 roku. Głosuj! [TOP 6]

Jeśli w swojej okolicy trafiliście na architektoniczne potworki nie czekajcie! Prześlijcie nam zdjęcia na grupie #ArchiAlert na Facebooku, a opiszemy najtrudniejsze przypadki. Grupę znajdziecie TUTAJ. Niech Polska staje się coraz piękniejsza, dzięki Wam i #ArchiAlert!