Arka Noego w Afryce miałaby powstać na terenie Republiki Południowej Afryki, dzięki wsparciu prywatnych firm, fundacji, rządów krajów, a także dzięki datkom od darczyńców. Według planów gigantyczna placówka miałaby pomieścić przedstawicieli wszystkich gatunków, jednak czy ten plan jest w ogóle realny?

Arka Noego w Afryce miałaby zająć powierzchnie ponad 100 kilometrów kwadratowych na terenie prowincji KwaZulu Natal w Republice Południowej Afryki. Obszar ten można porównać rozmiarem do powierzchni Paryża (105 kilometrów kwadratowych), czy Białowieskiego Parku Narodowego (105,17 kilometrów kwadratowych).

Według pomysłodawców na terenie obiektu miałyby pomieścić się wszystkie gatunki zwierząt z całego świata, co umożliwiłoby nie tylko ich przetrwanie, ale także reprodukcje i ponowne wypuszczenie na wolność. Placówka miałaby również pełnić swego rodzaju „banku genów”, które byłyby przechowywane na wypadek katastrofy klimatycznej, czy załamania się piramidy troficznej. Podobna inwestycja już istnieje w Norwegii, jednak norweski bank genów skupia się na nasionach roślin. O banku nasion w Norwegii przeczytacie TUTAJ! 

„Królestwo zwierząt znajduje się w punkcie kryzysowym. Zmiana klimatu, nadmierny rozwój, rolnictwo, plastik w oceanach, polowania na „grubego zwierza” i kłusownictwo, wypędzają tysiące gatunków z ich środowiska. Jesteśmy odpowiedzialni za ochronę świata przyrody także wobec przyszłego pokolenia. Inaczej nasze dzieci będą musiały walczyć z przerażającymi konsekwencjami zmian klimatycznych, aby przetrwać” – tłumaczą pomysłodawcy.

Początkowo twórcy zakładali, że budowa mogłaby się rozpocząć już w sierpniu 2020 roku, ale na razie tę datę trzeba było przesunąć. Udało się jednak zebrać część niezbędnych pozwoleń, a całe przygotowania do ogłoszenia projektu dokumentowała ekipa filmowa. W efekcie już w styczniu 2021 na temat inwestycji powstanie 12-odcinkowy serial dokumentalny.

Niestety plany pomysłodawców, a rzeczywistość zdają się być niezwykle rozbieżne. Według wstępnych prognoz inwestycja pochłonęłaby około 5 miliardów funtów (ok. 20 miliardów złotych). Kwota ta zapewniłaby nie tylko wybudowanie wymaganej infrastruktury, która ma być wyjątkowo wymagająca, bowiem pogodzić trzeba uwarunkowania środowiskowe zwierząt z każdego zakątka świata. Jak w gorącej Afryce utrzymać niedźwiedzie polarne, które potrzebują świeżego śniegu. Jak „pod dachem” utrzymać wieloryby, które z oczywistych względów będą miały spore potrzeby. Jak oddzielić drapieżniki od roślinożerców, jak zagwarantować odpowiednie warunki ptakom migrującym i tak dalej, i tak dalej…Projekt wydaje się być utopią, traktujemy go jako ciekawostkę, a nie jako realny projekt. Co więcej, jak narazie w internetowej zbiórce uzbierano sumę zaledwie 150 funtów (600 złotych), czyli niewiele ponad 0.000003% wymaganej sumy. Warto jednak dodać, że swoje wsparcie dla inicjatywy wyraziło między innymi WWF, czy Król Goodwill Zwelithini kaBhekuzulu – przywódca Zulusów, a także lokalni przywódcy prowincji KwaZulu Natal.  Każdy może wesprzeć inicjatywę TUTAJ

Czytaj też: Ekologia | Ciekawostki | Zwierzęta | Technologia | Zieleń

źródło: https://noahsark.life