Autonomiczne samochody już nikogo nie szokują, więc projektanci prześcigają się w nowatorskich przedmiotach codziennego użytku, które mają usprawnić nasze życia. Tym razem walizka – 90 FUN Puppy.

Nazwa walizki nie jest przypadkowa. Oznacza ona tyle co „szczeniak”, bo właśnie tak się zachowuje. Będzie ona śledzić właściciela, gdziekolwiek nie pójdzie – pod warunkiem, że ma ze sobą pilota. Puppy’ego można również sterować wcześniej wspomnianym pilotem. Większość osób zwróciło uwagę na uroczy wygląd walizki. Wiele osób porównuje ją do kaczątka, które podąża za mamą kaczką. Przedmiot działa na podobnej zasadzie jak popularne segway’e. Dodatkowym atutem „szczeniaka” jest elegancki, prosty design i dość duża pojemność w porównania z innymi elektronicznymi walizkami – w 90 FUN Puppy silnik i system sterujący zostały zminiaturyzowane do takiego stopnia, by zabierać jak najmniej miejsca potrzebnego na ubrania.

Puppy okazał się megahitem sprzedażowym. Po premierze na targach technologicznych w Las Vegas firma odnotowała sprzedaż wynoszącą ponad 160.000 sztuk, co sprawiło, że jest najlepiej sprzedającą się walizką w historii.