To jedna z najciekawszych kampanii społecznych jakie ostatnio widzieliśmy. Warto o niej mówić z kilku powodów, jednak najważniejszym jest promocja bezpieczeństwa na drodze i uświadamianie, jak wiele można stracić w ułamku sekundy. 

Akcja powstała w Nowej Zelandii. Jej celem jest promowanie bezpieczeństwa na drogach oraz uświadamianie społeczeństwa o konieczności zapinania pasów. Jak wynika z raportów nowozelandzkiej policji, każdego roku na drogach umiera ok. 90 osób. Przyczyną ich śmierci jest brak zapiętych pasów. 

W kampanii wzięło udział 9 młodych mężczyzn, którzy przeżyli wypadki właśnie dzięki pasom bezpieczeństwa. Jak sami mówią, z dumą prezentują swoje rany i siniaki, bowiem dzięki temu mogą ratować życie innych. 

Obudziłem się ze śpiączki na dzień przed narodzinami córki. Gdyby nie pasy bezpieczeństwa, nie obudziłbym się  -mówi Liam, jeden z bohaterów akcji

Projekt powstał na zlecenie agencji transportowej NZ oraz firmę BBDO Wellington. Do akcji zaproszono również magazyn VICE, na łamach, którego można przeczytać historię osób, które przeżyły wypadek dzięki pasom. 

zdjęcia: https://www.ourproductionteam.com