Czy da się zaprojektować mieszkanie wokół jednego elementu? Berlińska pracownia Bruzkus Greenberg udowadnia, że owszem! W 120-metrowym apartamencie jej autorstwa pierwsze skrzypce gra zielona, wolnostojąca i wielofunkcyjna bryła. Projektowi „The Green Box” przyświecała idea stworzenia jednocześnie nowoczesnego i przytulnego domu dla pary. Jej berliński penthouse to oaza wyjątkowego stylu.
Miejsce, którym zajęli się architekci było początkowo surowym penthousem z przeszklonymi elewacjami po dwóch stronach oraz ścianami i stropami z odsłoniętego betonu. Projektanci postanowili zachować ten industrialny charakter wnętrza, rezygnując z tradycyjnego podziału na zamknięte pomieszczenia. W centrum wydłużonego rzutu ustawili wykonaną na zamówienie zieloną bryłę, odsuniętą od ścian i okien. Przestrzeń swobodnie przepływa wokół niej, a konstrukcja budynku jest w pełni wyeksponowana. W samej bryle ukryto kuchnię, łazienki oraz liczne zabudowy, podczas gdy dzienne i prywatne strefy rozmieszczono dookoła.
Projekt Bruzkus Greenberg opiera się na zestawieniu przeciwieństw. Chłodne betonowe powierzchnie kontrastują z intensywną zielenią centralnej bryły oraz bogatą paletą materiałów. We wnętrzu pojawia się trawertyn, marmur, kwarcyt, wapień, mosiądz, stal nierdzewna i kolorowe szkło, a jako uzupełnienie zastosowano wyraziste tkaniny zaprojektowane przez Josefa Franka. Ponieważ właściciele prowadzą wegański styl życia, zrezygnowali z materiałów pochodzenia zwierzęcego. Przykładem jest ręcznie tuftowany dywan wykonany z roślinnego jedwabiu.

Najbardziej efektowną przestrzenią w „The Green Box” jest kuchnia, zajmująca dłuższy bok bryły. Zielono-fioletowy naturalny kwarcyt zestawiono tutaj z lakierowanym drewnem oraz czarnym szkłem, a nad wyspą zawisło rzeźbiarskie oświetlenie. W bryle ukryto także wysuwaną modułową saunę, która pozostaje niewidoczna na co dzień. Sama konstrukcja ma własny sufit i nie styka się z betonowym stropem budynku, funkcjonując jak samodzielny obiekt wpisany we wnętrze.
Równie dużo uwagi poświęcono łazience. Zielony marmur, jasny wapień, czarna stal i różowe umywalki to niezwykle ciekawa kompozycja materiałów i kolorów. Charakterystycznym motywem jest tutaj koło, które pojawia się w formie uchwytów mebli, dużego lustra oraz świetlika nad prysznicem. Architekci podkreślają, że o jakości projektu decydują właśnie detale i sposób łączenia materiałów.
W całym mieszkaniu można spotkać rozwiązania mające potęgować wrażenie spójnej klarowności koncepcji. Biblioteka została zintegrowana z krótszym bokiem zielonej bryły, sypialnię wyposażono w zabudowy skrywające sprzęt elektroniczny, a lustra optycznie powiększają przestrzeń i odbijają intensywną zieleń centralnego elementu. Wnętrze mimo wyrazistej kolorystyki zachowuje harmonię i funkcjonalność. Architekci określają swój berliński penthouse jako studium kontrastów, w którym precyzyjne planowanie spotyka się z odważnymi materiałami, bogatymi fakturami i nieoczywistymi zestawieniami barw, tworząc przestrzeń jednocześnie nowoczesną i ciepłą w odbiorze.
–
o pracowni:
Pracownia Bruzkus Greenberg działa w Berlinie od 2002 roku. Założyła ją Ester Bruzkus, która od 2016 roku prowadzi biuro wspólnie z Peterem Greenbergiem, a w 2025 roku pracownia przyjęła obecną nazwę. Ich nagradzane na arenie międzynarodowej realizacje obejmują projekty mebli, restauracji, hoteli, mieszkań, biur oraz przestrzeni wystawienniczych. Architekci stawiają na przejrzyste koncepcje, precyzyjne projektowanie, odważne zestawienia kolorów i materiałów oraz grę kontrastów pomiędzy formami, fakturami i skalą. Inspiracji szukają w architekturze, sztuce, filmie, muzyce, literaturze, fotografii, a także w otaczającym krajobrazie i codziennych obserwacjach, tworząc wnętrza pełne zaskakujących detali i nieoczywistych zestawień.
projekt: Bruzkus Greenberg
lokalizacja: Berlin, Niemcy
zespół: Ester Bruzkus, Peter Greenberg, Svenja Bechtel, Martina Durrant, Arianna Petrulli
zdjęcia: Robert Rieger
Czytaj też: Mieszkanie | Wnętrza | Architektura | Berlin | whiteMAD na Instagramie



