W maratoński weekend Warszawa zwykle przyspiesza. Ulice wypełniają się biegaczami, myśli koncentrują się na starcie, a miasto zaczyna funkcjonować według reguł wyścigu. W tym roku, podczas 48. Maratonu Warszawskiego, marka New Balance zaproponował coś odmiennego: stworzyła przestrzeń, która nie poddawała się presji tempa. Run House zaaranżowany w Sali Kisielewskiego w Pałacu Kultury i Nauki stał się miejscem, w którym bieganie można było interpretować szerzej niż tylko jako wysiłek i wynik. Dawało możliwość odpoczynku w otoczeniu wybranych kolekcji, designu i sztuki.
Marka przekształciła wnętrze PKiN w środowisko skupione na regeneracji, spotkaniu i uważności. Wykorzystano designerskie obiekty Oskara Zięty oraz prace Michała „Żyto” Żytniaka, tworząc kompozycję, która łączyła sport z miejską kulturą. Metaliczne formy Zięty wprowadzały w przestrzeń wrażenie lekkości i otwartości, a prace Michała Żytniaka dodawały jej współczesnego charakteru. Ta aranżacja nie była jedynie estetycznym dodatkiem, miała podkreślić, że bieganie to doświadczenie osadzone w codziennym życiu miasta i w osobistych historiach osób, które je praktykują.
Run House działał przez trzy dni, oferując biegaczom i kibicom miejsce, w którym można było zwolnić, odpocząć i przygotować się do startu. W piątek i sobotę przestrzeń wypełniały warsztaty mobility i stretch prowadzone przez trenerów i sportowców. Recovery Zone przyciągała tych, którzy chcieli zadbać o ciało przed wysiłkiem lub po nim. W strefie testów można było sprawdzić modele biegowe New Balance, a Photo Booth i stanowiska do tworzenia transparentów budowały atmosferę wspólnego przeżywania sportowego weekendu. Z energią i pozytywnym nastawieniem.

W sobotę z Run House wystartował oficjalny Shake Out Run – spokojny, pięciokilometrowy bieg przez centrum Warszawy. Dla jednych był ostatnim przygotowaniem przed maratonem, dla innych okazją do spotkania z biegową społecznością. W niedzielę aktywność przeniosła się na trasę, gdzie na 41. kilometrze powstała New Balance Cheer Zone. To tam gromadzili się kibice, by wspierać zawodników w najtrudniejszym momencie biegu. Po przekroczeniu mety biegacze wracali do Run House, który na nowo stawał się miejscem odpoczynku i regeneracji.

Cała aktywacja była osadzona w idei Run Your Way – przekonaniu, że bieganie nie jest jednolitą praktyką, lecz zbiorem indywidualnych motywacji, celów i emocji. Biegać mamy po swojemu. Każdy tak jak chce. Run House w Warszawie pokazał, że marka potrafi tworzyć atrakcyjne przestrzenie, które nie tylko wspierają biegaczy, lecz także interpretują bieganie jako część współczesnego życia. W centrum miasta powstało miejsce, które pozwalało zatrzymać się na chwilę i dawało możliwość ob. Miejsce, które przypominało, że troska o ciało jest równie ważna jak pokonywanie kolejnych kilometrów.
źródło: materiały prasowe New Balance (www.newbalance.pl)
Artykuł sponsorowany.
Czytaj też: Sport | Buty | Warszawa | Polecane | whiteMAD na Instagramie




