To hołd dla architektury brutalistycznej. Budynek Brutal ma grube, betonowe ściany i nowoczesny kształt. W środku mógłby działać dom kultury, restauracja, biblioteka czy sklep. Jego wygląd to efekt fascynacji architekturą brutalistyczną Ameryki Łacińskiej.

Projekt koncepcyjny przewiduje budowę budynku, którego funkcja nie została z góry narzucona. W zależności od potrzeb inwestora oraz od wyobraźni użytkowników może mieć dowolne przeznaczenie. Odważniejsi mogliby w nim nawet zamieszkać. Budynek poprzez swoją dynamiczną i tajemniczą formę zewnętrzną ma przede wszystkim prowokować i pobudzać do skrajnych reakcji i skojarzeń.

Brutal Adama Spychały został zaprojektowany tak, aby przestrzeń użytkową zaplanować w górnej, zawieszonej części. Pod nią pozostawiono wolną, ogólnodostępną strefę placu ze swobodną komunikacją. Pod poziomem terenu zlokalizowano strefę parkingu podziemnego z rampą wjazdową. Komunikacja pomiędzy poszczególnymi strefami odbywa się poprzez umieszczoną centralnie klatkę schodową z windą. Takie rozplanowanie funkcji otworzyło możliwość do uzyskania charakterystycznej, dynamicznej formy obiektu. Gmach mimo swej wizualnej ciężkości zdaje się lewitować w przestrzeni pomiędzy tradycyjną zabudową miejską.

Architekt inspirację czerpał z brutalistycznej zabudowy Ameryki Łacińskiej, gdzie podobne ekspresyjne, balansujące na granicy realności żelbetowe konstrukcje można często zobaczyć na żywo. Przykładami mogą być: budynek Muzeum Sao Paolo autorstwa Liny Bo Bardi, Hala sportowa klubu Atletico Paulistano zaprojektowana przez Paulo Mendesa Da Roha, czy ikoniczne Centrum Ekspozycyjne w mieście Salvador autorstwa „Lele” . Wszystkie one stanowią charakterystyczne, rozpoznawalne punkty w przestrzeni, będące budynkami nie tylko wymagającymi pod względem użytych rozwiązań konstrukcyjnych ale przede wszystkim pod względem sposobu kształtowania niepowtarzalnej i inspirującej formy architektonicznej. Właśnie taką funkcję mógłby pełnić Brutal Adama Spychały.

Czytaj więcej: Beton | Dom | Dom jednorodzinny | Brutalizm

źródło: Adam Spychała