Po 80 latach do Polski powrócił XII-wieczny rękopis znany jako „Collectarium lądzkie”. To jeden z najcenniejszych zabytków liturgicznego piśmiennictwa, utraconych w czasie II wojny światowej. Odzyskanie kodeksu jest zwieńczeniem wieloletnich badań i działań w kierunku powrotu średniowiecznego dzieła do kraju, prowadzonych z udziałem polskich oraz amerykańskich instytucji.
Rękopis z Lądu
„Collectarium lądzkie” powstało w XII wieku jako manuskrypt (kodeks) zawierający kalendarz oraz teksty liturgiczne. Przez stulecia było używane w opactwie cystersów w Lądzie nad Wartą. W późniejszym okresie kodeks trafił do Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu, gdzie został odnotowany w inwentarzach jeszcze w 1937 roku. Dwa lata później, po zajęciu miasta przez wojska niemieckie, rękopis zniknął z kościelnego zasobu i słuch po nim zaginął. Zabytek pozostawał poza zasięgiem badaczy przez dekady, a w 1966 roku polscy mediewiści wpisali go na listę strat wojennych.
„Collectarium lądzkie” w zbiorach Yale
Przełom w sprawie kodeksu nastąpił po odnalezieniu go w zagranicznych kolekcjach uczelni. Rękopis pojawił się wcześniej na londyńskim rynku antykwarycznym, a następnie został zakupiony przez Uniwersytet Yale w USA i skatalogowany w Beinecke Rare Book and Manuscript Library jako MS 883. Proces ustalania historii pochodzenia i własności manuskryptu prowadził dr. Paweł Figurski we współpracy z ekspertami z Polski i Stanów Zjednoczonych. To on pozwolił jednoznacznie powiązać obiekt z dawnymi zbiorami z Poznania oraz wskazać okoliczności jego wywiezienia w czasie okupacji.

Powrót straty wojennej do Polski
Po zgromadzeniu wszelkiej dokumentacji, w maju 2024 roku złożono formalny wniosek o zwrot zabytku. Analiza materiału dowodowego potwierdziła, że rękopis został bezprawnie zabrany z okupowanej Polski i wywieziony za granicę. Uniwersytet Yale podjął zatem decyzję o przekazaniu obiektu prawowitym właścicielom. W cały proces były zaangażowane także instytucje państwowe obu krajów oraz amerykański zespół FBI zajmujący się przestępczością wobec dóbr kultury. Manuskrypt uroczyście zwrócono w New Haven na ręce Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marty Cienkowskiej.
„Collectarium lądzkie” nie było jedyne
„Collectarium lądzkie” jeszcze do niedawna dzieliło los innych zagrabionych dzieł sztuki i zabytków, które wywieziono z Polski w latach 1939-1945. Niemcy prowadzili wówczas planową konfiskatę obrazów, rzeźb, archiwaliów, księgozbiorów i wyposażenia świątyń, traktując je jako cenny łup wojenny. Szacuje się, że Polska utraciła setki tysięcy obiektów o wysokiej wartości historycznej i artystycznej. Do tej pory udało się odzyskać część z tych zabytków, a kolejne sprawy pozostają w toku w wielu krajach świata.
Źródło: Marta Cienkowska/x.com
Czytaj też: Zabytek | Historia | Ciekawostki | Wydarzenia | whiteMAD na Instagramie




