Niektórym zwierzętom bardzo ciężko przetrwać zimę. Mróz oraz zalegający na ziemi śnieg często uniemożliwiają znalezienie pokarmu. Kolejnym powodem są zmiany zachodzące w miastach, do których ptaki nie potrafią się zaadaptować. Karmnik od Ryana Bruxvoorta ma pomagać tym niewielkim ptakom przetrwać zimę. 

Polscy ornitolodzy od lat biją na alarm w sprawie zanikającej populacji wróbli. Niektórzy porównują wróbla pospolitego do żubra, który niegdyś był ta popularny, że nikt nie zwracał na niego uwagę, a dziś to jeden z zagrożonych gatunków. “Spadek liczebności wróbla spowodowany jest kilkoma czynnikami. Jednym z nich jest brak miejsc do gniazdowania. Zadziwiający może być fakt, że problem ten nie dotyczy tylko dużych miast. Zamykając otwory wentylacyjne i uszczelniając wszelkie otwory w budynkach, pozbawiamy wróble – a także inne chronione gatunki, takie jak jerzyk czy pustułka – miejsc, w których ptaki te mogły zakładać swoje gniazda” – mówi mówi dr hab. Tomasz Janiszewski, ornitolog z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska UŁ.

Z pomocą przychodzi młody projektant Ryan Bruxvoort. Zaprojektował on skromny kramnik, który zdaje się unosić w powietrzu. Drewnianą, opływową konstrukcję w powietrzu utrzymują stalowe liny. Ich odpowiednie rozstawienie sprawia, że całość stabilnie utrzymuje się w miejscu nawet przy silnym wietrze.

Karmnik wykonano z 65 kawałków drewna, które ułożono w kształt kropli. Całość połączono srebrnymi nitami, które łączą jasne deski. W środkowej części znalazł się otwór, przez który do środka mogą wejść małe ptaki. Otwór według zapewnień projektanta został zamontowany w taki sposób, by ułatwiać ptakom wejście, a jednocześnie uniemożliwić jego zasypanie przez śnieg.

fot. Ryan Bruxvoort