Doskonale wiemy, że wybranie prezentu, który spodoba się obdarowanej osobie nie jest łatwym zadaniem. Chcąc Wam trochę ułatwić wybór przygotowaliśmy zestawienie biżuterii Ditty Zimmermann, w której coś dla siebie znajdą zarówno fanki minimalizmu, jak i wielbicielki klasycznych wzorów.

Miłośniczkom odważnych ozdób z pewnością przypadnie do gustu minimalistyczna kolekcja Geometric Design. Forma dominuje tu nad metalem, nie odbierając mu jednak istotnej roli. Ten idealny balans tworzy unikatową propozycję dla indywidualistek kochających zabawę kształtem. W serii znalazły się wyraziste ozdoby z motywem kotów – w wersji srebrnej i złotej. Intrygującą propozycją prezentu dla mężczyzn mogą być pozłacane spinki do mankietów w kształcie kotów.

Wielbicielki bardziej klasycznej biżuterii z pewnością urzeknie linia Art Deco. Główną rolę grają tu ponadczasowe kamienie: onyks, malachit i howlit. Piękne i majestatyczne, dodadzą elegancji i charakteru nawet prostym stylizacjom.

W ofercie projektantki nie mogło oczywiście zabraknąć ponadczasowych pereł. Ditta Zimmermann używa jednych z najlepszych na rynku pereł, wyprodukowanych przez firmę Swarovski. Ukłonem w ich stronę jest seria Donum. Czysta, oszczędna forma i linearne kształty to szlachetne połączenie, pełne wyrafinowanej elegancji.

Być otwartym na świat i jego różnorodność, pozostając wciąż wiernym sobie. Bawić się modą, nie rezygnując ze swoich idei, które są punktem wyjścia. To motta, które towarzyszyły projektantce przez wiele lat tworzenia.

Ditta Zimmermann wierzy, że zbalansowanie świata mody i sztuki w postaci designerskich kolekcji biżuterii, zostanie dostrzeżone. Największą  nagrodą dla projektantki, jest zwrócenie uwagi odbiorcy, moment refleksji i budowanie emocji. Swoją biżuterię dedykuje kobietom, które podążają za trendami mody mając jednocześnie bardziej wyrafinowane potrzeby w wyrażaniu swojej osobowości. Kobietom doszukującym się w biżuterii możliwości samodzielnego kreowania swojego stylu. Przekonana, że istnieje możliwość połączenia mody i sztuki.

Ditta Zimmermann (fot. Lidia Skuza)