Historia tego domu w Karpaczu jest historią relacji, która dojrzewała przez lata. Klientka, dla której pracownia razoo architekci wcześniej projektowała wnętrza hotelu, po latach zaprosiła ich do swojego prywatnego świata. Dom dobrze znała już od dekady, ale z czasem przestał odpowiadać jej potrzebom. Poprosiła o metamorfozę – najpierw części nocnej, a później dziennej. W efekcie powstały dwa światy, różne, a jednak spójne, splecione w harmonijną całość.
Na parterze rozciąga się przestrzeń dzienna – otwarta, pełna światła, promieniująca energią i radością. Stabilna baza z drewna i betonu została przełamana radosnymi akcentami: różowym onyksem, kolorowym szkłem, lampami o figlarnych formach. Ciepłe beże spotykają się tu z różem i żółcią, tworząc atmosferę lekkości i optymizmu. To wnętrze, które ma cieszyć – wprowadzać uśmiech i dodawać energii. Drewniane meble o organicznych liniach i sztuka o wyrazistych barwach budują charakter domu – kobiecego, pewnego siebie, ale też autoironicznego i pełnego życia.
W części wypoczynkowej centralnym punktem stała się sofa marki Puszman, która nadaje przestrzeni miękkości i wygody. W salonie pojawiła się także biblioteczka Vazoo od Tamo, wypełniona książkami i sztuką, a w kuchni subtelne uchwyty od Marbelo podkreślają elegancję mebli. Włączniki i kontakty od Vectis dyskretnie dopełniają całość, stając się detalem, który świadczy o dbałości o każdy szczegół.
Piętro domu to zupełnie inny nastrój – intymny, miękki, wyciszony. Strefa nocna została pomyślana jak kokon, przestrzeń, w której można się schować przed światem. Ciepłe, głębokie kolory otulają, tkaniny zapraszają dotykiem, a miękkie światło tworzy spokojny rytm wieczoru. W sypialni króluje tapicerowane łóżko, przykryte ciężką dzianinową narzutą od Panapufa, która nadaje wnętrzu przytulności. Obok łóżka ustawiono stoliczki Tamo, a tuż przy oknie znalazł swoje miejsce regał Ray od Piece of wood, wypełniony książkami i osobistymi pamiątkami. W rogu sypialni stanął szezlong Ronin z podnóżkiem od Noti, idealny do wieczornego odpoczynku. Całość uzupełnia miękka wykładzina, która podkreśla atmosferę intymności. W przedpokoju pojawiła się komoda Febe od Tamo, wprowadzając elegancki rytm już od wejścia. Prywatna łazienka z czarną wanną, drewnianymi meblami i ciepłymi kaflami stała się miejscem codziennego rytuału relaksu.

Dwa piętra, dwa nastroje – wspólna harmonia. Parter bawi się kolorem i formą, piętro koi ciszą. Ten dom jest portretem właścicielki – kobiety, która świadomie kształtuje swoje otoczenie. Nie został zaprojektowany po to, by imponować, lecz by cieszyć. Razoo architekci stworzyli przestrzeń, która opowiada o życiu, o energii i o potrzebie wyciszenia. Dom w Karpaczu stał się miejscem, gdzie codzienność nabiera barw i rytmu, a architektura i design splatają się w opowieść o świadomym, pełnym życia stylu.
projekt: razoo – architekci
zdjęcia: Mood Authors
Czytaj też: Dom jednorodzinny | Wnętrza | Apartament | Eklektyzm | whiteMAD na Instagramie



