fot. Wnerwiona Syrenka

Domek Mauretański przejdzie remont. Wymaga tego m.in. elewacja

Domek Mauretański przy ulicy Puławskiej w Warszawie przeszedł w 2017 roku remont elewacji, jednak teraz wymaga go ponownie. Unikatowy budynek z XVIII wieku został bowiem oszpecony przez wandali. Mokotowski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami podjął niedawno decyzję o kolejnej renowacji zabytku, tym razem bardziej kompleksowej. Prace mają przywrócić obiektowi dawną formę oraz zabezpieczyć go przed dalszymi zniszczeniami.

Domek Mauretański z Mokotowa

Domek Mauretański to od wielu od lat jeden z głównych symboli Mokotowa. Niewielki pawilon o egzotycznej architekturze zdecydowanie wyróżnia się na tle okolicznej zabudowy, przypominając o bogatej historii tego zakątka Warszawy. W grudniu 2025 roku zatwierdzono projekt przygotowany na zlecenie mokotowskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami oraz wydano pozwolenie na realizację robót, które mają wystartować w tym roku.

Zakres zaplanowanych prac remontowych

Planowany remont obejmie szeroki zakres działań. Wśród nich znajdzie się naprawa więźby dachowej, wymiana gontu, nowe obróbki blacharskie oraz odnowienie wewnętrznych tynków. Elewacje także przejdą renowację, w tym częściowe naprawy połączone z usunięciem graffiti. Widoczną zmianą będzie montaż ekranów ochronnych z hartowanego szkła, które pojawią się od strony ulicy Puławskiej. W projekcie przewidziano ponadto wymianę przeszkleń na parterze i renowację drewnianej stolarki okiennej.

Domek Mauretański
fot. Mateusz Markowski/whiteMAD.pl i Wnerwiona Syrenka

Domek Mauretański i jego historia

Historia Domku Mauretańskiego sięga drugiej połowy XVIII wieku. Obiekt był pierwotnie znany jako Glorieta Flamandzka i powstał jako pawilon ogrodowy przy rezydencji Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, według projektu Szymona Bogumiła Zuga. Z inicjatywy Anny Potockiej Wąsowiczowej został przebudowany w pierwszej połowie XIX wieku. Otrzymał wówczas orientalizującą szatę oraz obecną nazwę. Podczas walk w 1944 roku zabytek uległ poważnym uszkodzeniom, a jego odbudowę zakończono dopiero na początku lat 60. XX wieku.

Wandalizm i brak realnej ochrony

Domek Mauretański był w ostatnim roku wielokrotnie niszczony przez wandali, którzy pomazali jego przyziemie i okna. Usuwanie farby z zabytkowych elewacji wymaga kosztownych i skomplikowanych zabiegów, a ich rezultaty nie zawsze pozwalają na całkowite zatarcie śladów bohomazów. Obowiązujące przepisy przewidują surowe kary za niszczenie zabytków, jednak wykrywalność sprawców pozostaje zatrważająco niska. Nie tylko w Warszawie, ale i w całym kraju istnieje pilna potrzeba wprowadzenia skuteczniejszych narzędzi ochrony naszego dziedzictwa.

Źródło: Wnerwiona Syrenka, UM Warszawa

Czytaj też: Zabytek | Renowacja | Miasto | Warszawa | Architektura w Polsce