Domy szeregowe w Zakopanem. Drewno i klasyczna bryła połączyły się ze szkłem, lustrami i czarną stalą. Odważny duet tradycji z nowoczesnością znów zagościł na Podhalu.

Najważniejszym zadaniem było wpisanie domów przy Strążyskiej w kontekst otoczenia – mówi Jan Karpiel-Bułecka jr. z biura Karpiel-Steindel Architektura. Ujęte w zabudowie szeregowej domy tworzą kameralną enklawę. Odwołują się do architektury regionu, ale nie są pozbawione współczesnych akcentów.

Okolicę u wylotu Doliny Strążyskiej cechuje dość spokojna, niska zabudowa willowa. Ten nieodległy od popularnych Krupówek obszar znajduje się jednak nieco na uboczu głównych arterii miasta, co stanowi o wyjątkowym klimacie miejsca. To tu właśnie, przy granicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, na wyjątkowo atrakcyjnej działce, architekci z biura Karpiel-Steindel Architektura zrealizowali najnowszy projekt domów.

Budynek jest w jednej z trzech części obniżony i opada w kierunku północnym. Zróżnicowanie wysokości domów przy Strążyskiej uwarunkowało ukształtowanie terenu. – To było wyzwanie, które wymagało znalezienia nowego pomysłu na bryłę. Zastosowaliśmy ciekawy zabieg przesunięcia segmentów zarówno w poziomie względem siebie, jak i w pionie – tłumaczy Jan Karpiel-Bułecka jr., współautor koncepcji. Dzięki temu domy lepiej wpisują się w otaczający krajobraz.

To właśnie kontekst zagrał tu pierwsze skrzypce. Jego elementem jest tradycyjna, góralska willa, usytuowana na sąsiedniej działce. Aby lepiej współgrać z jej elementami, elewacja parteru domów przy Strążyskiej została wykonana ze świerkowych płazów. Efektu lekkości nadają ścianom ułożone naprzemiennie z płazami lustra. To w nich za dnia przegląda się tradycyjna architektura Podhala, nocą zaś poziome lustrzane płaszczyzny toną w czerni, niezmiennie jednak odbijając światła.

Elewacja ścian szczytowych również sięga korzeni zakopiańskiej architektury, na nowo wpisując się we współczesność. To ułożone klawiszowo modrzewiowe skiby, w dawnej zabudowie wsi podhalańskiej układane w poziomie lub po skosie, tu w nowym projekcie montowane pionowo. Nowoczesnego wyrazu budowli dodają również stalowe, czarne murłaty osadzone w lukarnach. To znak minimalizmu, który zastąpił klasyczne zdobienia w drewnianych belach. Czarna blacha pojawia się też w elewacji, delikatnie odcinając piętro od poddasza. Z zewnątrz czytane są jednak jako jeden element.

Imponujące przeszklenia w oknach i balustradach przestronnych balkonów zacierają granice z naturą. Bryłę budynku dzielą na segmenty solidne kamienne ściany, ciągnące się od parteru aż do kalenicy. Na poziomie tarasów pojawiły się też wykonane z kamienia donice z charakterystyczną górską kosodrzewiną. Wraz z licznymi świerkami wyznaczają naturalną granicę, zapewniając intymność mieszkańcom każdego z sześciu apartamentów.

Zobacz również: Architektura | Dom jednorodzinny | Mieszkanie | Osiedle

zdjęcia: Paweł Ulatowski
źródło: materiały prasowe / https://www.karpielsteindel.eu