Modernizm jest stylem przez jednych uwielbianym a przez innych znienawidzonym. Jego rozkwit przypadł na czasy dwudziestolecia międzywojennego. Nurt ten, który charakteryzuje się między innymi  minimalizmem i silną geometryzacją, kontynuowano chętnie i często również po wojnie. Poznań jest jednym z głównych polskich miast, gdzie do dziś zachowały się najwspanialsze zabytki powojennego modernizmu. Zostały one przez Poznaniaków tak docenione, że stały się jego wizytówką, na równi z Ostrowem Tumskim czy znanym na całą Europę renesansowym ratuszem. Przykładem takich dzieł są Okrąglak, DS Jowita czy Domy Handlowo-Usługowe Centrum, znane nam lepiej jako Domy Towarowe Alfa. 

Obok Arsenału i Muzeum Wojskowego stojących na środku Starego Rynku, to właśnie Domy Towarowe Alfa są najbardziej kontrowersyjną budowlą wzniesioną w Poznaniu w okresie PRL. II Wojna Światowa pozostawiła wiele wyrw w miejskiej zabudowie. Taki właśnie los nie ominął też kamienic stojących wzdłuż ówczesnej ul. Czerwonej Armii (dzisiaj ul. Święty Marcin). Po uprzątnięciu gruzów i ruin ówczesne władze postanowiły o rozbiórce reszty ocalałych, często w dobrej kondycji budynków a na ich miejscu zdecydowano się postawić supernowoczesny, wielkomiejski kompleks domów towarowych według projektu architektów Jerzego Leśniewicza i Zygmunta Waschko, mających być chlubą nowoczesnego miasta i dumą jego władz.

Domy Towarowe Centrum w trakcie budowy. Zdjęcie z lat 70-tych

Do pierwszych wyburzeń ocalałych XIX-wiecznych kamienic doszło w 1965 roku. Zaczęto wtedy wznosić trzy pierwsze, żelbetowe wieżowce. Następnie wyburzono pozostałe budynki między ul. Gwarną a Ratajczaka i wzniesiono tam kolejne dwa wieżowce. Wszystkie 5 połączono dwukondygnacyjnym zespołem handlowo-usługowym. Swoją potoczną, dziś niemal jedyną funkcjonującą nazwę cały kompleks otrzymał od neonu ALFA, który stanął na pierwszym wieżowcu. Powstała inwestycja wpasowywała się doskonale w panujące ówcześnie światowe trendy w architekturze.

Planów przebudowy centrum Poznania było więcej. Chciano w ten sposób odciąć się od przestarzałego, niefunkcjonalnego wyglądu i układu miasta, a wysokie aluminiowo-szklane wieże miały przyćmić pruską zabudowę, przypominającą mieszkańcom o bolesnych czasach zaborów, wojny i okupacji.

Drugim, lecz na mniejszą skalę zrealizowanym projektem były punktowce na ul. Piekary. Kolejnych, zakładających masowe wyburzenia starej zabudowy planów przebudowy centrum w duchu postępu i modernizmu na szczęście nie zrealizowano. Po okresie świetności, który przypadł na lata 70. i 80. Alfa zaczęła podupadać. Brak remontów i pomysłów na racjonalne zagospodarowanie obiektu spowodowały jego stopniową degradację. Z symbolu nowoczesności i postępu stał się czymś niechcianym i uwierajacym a modernistyczne piękno, niegdyś tak doceniane i podziwiane, gdzieś znikło.

Większość budynków z tamtego okresu jest w Poznaniu sukcesywnie remontowana i przeżywa swój renesans. Domy Towarowe Alfa wciąż czekają na swoją drugą szansę. Być może powoli nadchodzi, gdyż pojawiły się plany gruntownej modernizacji kompleksu w latach 2020-2035. Jeden z wieżowców został parę lat temu zaadaptowany na siedzibę hotelu Altus. Na tym przykładzie możemy zobaczyć jak mogłaby wyglądać cała pierzeja, gdyby w nią zainwestowano. Dziś niestety przedstawia w większości przygnębiający, nieciekawy obraz.

Czytaj też: Poznań | Zabytek | Historia | Modernizm | Polska | Ciekawostki

Źródła: poznan.travel.pl, poznan.pl, mkz.pl, bu.pl, lib.amu.edu.pl, NAC, polska-org.pl, poznan.naszemiasto.pl