Szczawnica to miejsce szczególne dla turystów. Klimatyczne, pięknie zaplanowane, bogate w atrakcje, nie tak głośne jak Zakopane, ale szeroko otwarte dla tych, którzy chcą poczuć magię dawnego uzdrowiska. Po latach odzyskuje swoją świetność, zachowując historyczne miejsca, a równocześnie wspierając się nowoczesnymi rozwiązaniami.

Historia uzdrowiskowa Szczawnicy jest ściśle związana – jak to na ogół w okresie Młodej Polski bywało – z ludźmi zafascynowanymi nie tylko potencjałem leczniczym miejsca, ale także jego walorami krajobrazowymi.

W latach 80. XIX wieku wybudowano tutaj obiekt, w którym koncentrowało się życie kulturalne ówczesnego kurortu. Wszystko wskazuje na to, że obecnie nie tylko odbudowano najpiękniejsze miejsce Szczawnicy, ale stworzono prawdziwy salon kulturalny dla współczesnego globtrotera. Jeśli o Szczawnicy można powiedzieć, że jest perłą Pienin, o Dworku Gościnnym można powiedzieć, że jest perłą Szczawnicy. 

Proszę nie dać się zmylić nazwie. Określenie Dworek Gościnny nie oddaje rozmachu, okazałości i pietyzmu, z jakim budynek został odbudowany po pożarze z lat 60. XX wieku, który strawił go do poziomu fundamentów. 

Pożar Dworku Gościnnego w 1962 roku

Dworek, zwany także Kurhausem lub Kursalonem, pełniący rolę „pienińskiego salonu” został otwarty po raz pierwszy w 1884 roku. Był wówczas budynkiem drewnianym, nazywanym modrzewiowym z racji surowca, z którego został zbudowany. Już wówczas mieścił salę widowiskową, cukiernię, salę fortepianową, salon fryzjerski, czytelnię, dwa sklepy i salę bilardową. Obszerna weranda z podcieniami była tarasem kawiarni. Był uosobieniem czasów największej prosperity Szczawnicy.

Wnukowie hrabiego Adama Stadnickiego, któremu Szczawnica zawdzięcza dynamiczny rozwój na początku XX wieku, a potem – popularność, także wśród ówczesnych gwiazd, kontynuują wizję, która przyświecała jemu – stworzyć ze Szczawnicy kurort z pełną gamą zabiegów oraz bogatą ofertą gastronomiczną, kulturalną i noclegową.

Nie można odmówić im konsekwencji działania i determinacji – wokół Placu Dietla (poza Dworkiem Gościnnym miejsce najczęściej uwieczniane na obrazach malarzy i dawnych pocztówkach) odrestaurowano kolejne obiekty; stworzono nowe atrakcje turystyczne: kawiarnię Café Helenka i Pijalnię wód mineralnych. To im, kwaśnym wodom, które górale zwali szczawami, Szczawnica zawdzięcza swoją nazwę.

Jednak to odbudowa Dworku Gościnnego stanowiła kamień milowy, od którego zaczyna się nowa historia Uzdrowiska Szczawnica. Położony w sercu pienińskiego kurortu, otoczony zielenią Parku Górnego, łączy w sobie urok minionej epoki ze współczesną funkcjonalnością. Budynek zachwyca swoim rozmachem i niepowtarzalnym stylem. Choć przypomina filigranowy zamek z bajki, jest na wskroś nowoczesny. Podobnie, jak w latach, gdy powstawał, tak i dziś budzi powszechny zachwyt.

 Odbudowany został w pierwotnym stylu art deco, kryty gontem, uzupełniony tarasami i wieżyczkami. Wchodząc tutaj należy się liczyć ze starannie zaplanowanym wystrojem, nawiązującym do historycznej tradycji miejsca, z funkcjonalnością, wspartą najnowocześniejszymi technologiami, z wygodą i oświetleniem. Wyposażenie reprezentacyjnych pomieszczeń uzupełniają klasyczne żyrandole i teatralne zasłony rozwieszone wokół dużych, zaprojektowanych w anglosaskim stylu okien, które wprowadzając światło do wnętrz, wydobywają ich piękno. Budynek otwiera się na otaczającą zieleń i smukłe, wiekowe modrzewie. Niesamowity widok stanowi obserwowanie przeobrażania się głównej sali w salę balową, kiedy dzięki automatycznie składanej widowni nagle, zamiast amfiteatralnie ułożonych siedzeń, pojawia się przed nami piękna sala balowa z lśniącym parkietem.  

To zaskakujące, jak pięknie odtworzono ducha epoki, zważywszy na fakt, że podczas rekonstrukcji budynku nie posiadano żadnych planów, a prace nad projektem rozpoczęto od starej kartki pocztowej, na której znajdował się Dworek oraz mężczyzna stojący przed nim. Założono, że mężczyzna ten ma około 180 cm wzrostu i na tej postawie szacowano elementy i gabaryty budowli.

Obecnie organizowane są tu zarówno klasyczne wydarzenia np. operowe, jak i koncerty popowe, pokazy filmów czy festiwal Ethno Novo. Otwarty na nowo 8 lat temu Dworek jest miejscem, w którego przestrzeni można zorganizować w zasadzie każdego rodzaju event: kongres, imprezę firmową, pokaz mody czy nawet wesele. Wykorzystując przestrzeń Jazz Baru kameralne spotkania z twórcami kultury, wychodząc na zewnątrz – familijne pikniki, a w sali widowiskowej – koncerty gwiazd światowego formatu. I znów widzimy tu nawiązanie do tradycji: w przedwojennym dworku występowali bowiem artyści znani nie tylko w Polsce: Helena Modrzejewska, Ludwik Solski, Stefan Jaracz, Aleksander Zelwerowicz, Juliusz Osterwa. W foyer odbywały się odczyty Marii Konopnickiej, Henryka Sienkiewicza, Bolesława Prusa i Kazimierza Przerwy-Tetmajera. 

Zatem – zmieniło się wszystko, bo zmieniły się możliwości technologiczne, gusta i inne czynniki determinują nasze wybory, ale dobry styl, wysokie standardy, świetna kuchnia i szeroka oferta kulturalna obronią się zawsze. 

zdjęcia: materiały prasowe / www.szczawnica.na-pulpit.pl/index-dworzec_goscinny-kursalon.html