Pracownia La fotosintesi zaprojektowała 85-metrowy apartament w Neapolu, dokładniej w dzielnicy Chiaia. Lokal składa się z części przeznaczonej do pracy na dolnej kondygnacji i prywatnej strefy zlokalizowanej na antresoli. We wnętrzu wyróżniają się czerwone spiralne schody, marmurowa lada recepcji oraz vinatege’owe meble zestawione z dziełami sztuki i kolekcją osobliwości. Ten apartament to prawdziwe indywiduum!
Podział apartamentu na dwie strefy
Wysokie pomieszczenia kamienicy pozwoliły rozdzielić dwie funkcje apartamentu między poziomy. Dolną kondygnację zajmują recepcja, poczekalnia i gabinet, czyli część przeznaczona do pracy oraz przyjmowania gości. Powyżej powstała z kolei antresola z prywatnym zapleczem: sypialnią z własną łazienką, garderobą i niewielką kuchnią. Taki układ kreśli wyraźną granicę między zawodową codziennością a odpoczynkiem, mimo stosunkowo niedużego metrażu.
Apartament w Neapolu pełen stylu
Sercem całego projektu są spiralne schody z lakierowanego na czerwono metalu. Ich rzeźbiarska forma mocno odcina się od otoczenia, a intensywna barwa powraca w ramach okien i wykonanej na zamówienie ladzie z czerwonego francuskiego marmuru. Obok niej znalazły się stołek projektu Philippe’a Starcka dla Kartell oraz lampa stołowa z chromowanej stali z lat 70. Mocnym akcentom towarzyszą delikatniejsze odcienie bzu, jasnego błękitu i turkusu, nawiązujące do śródziemnomorskiego klimatu południa Włoch i samego Neapolu.

Gabinet osobliwości w mieszkaniu
Punktem wyjścia dla projektantów był współczesny cabinet de curiosités, czyli gabinet osobliwości. W apartamencie wyeksponowali instrumenty medyczne, naczynia, muszle oraz rozmaite kolekcjonerskie znaleziska. Oglądane z bliska zachęcają do zatrzymania wzroku, jednak nie zajmują każdego wolnego miejsca. Staranna selekcja przedmiotów pozwoliła zachować lekkość wnętrza. Sztuka, użytkowe wyposażenie i niewielkie eksponaty otrzymały tu wystarczająco dużo przestrzeni, by każdy z nich mógł wybrzmieć osobno.
Designerski apartament w Neapolu
W poczekalni sofy projektu Görana Malmvalla z lat 40. sąsiadują z giętym regałem Kartell i złoconym florenckim żyrandolem z lat 20. XX wieku. Na ścianach zawisły litografie Concetta Pozzatiego z 1974 roku. Zamiast odtwarzać estetykę jednej epoki, autorzy zestawili odmienne sylwetki, materiały i wykończenia. Osobną atmosferę ma utrzymana w brązach łazienka, z odniesieniami do brutalizmu i wzornictwa połowy XX wieku. Jej wyposażenie uzupełniają mosiężne kinkiety projektu Holma Sørensena oraz sufitowa lampa Artemide.
Prywatna antresola i vintage
Kolekcjonerski temperament jest widoczny również na górnym poziomie apartamentu. Przy niewielkiej kuchni ustawiono się stołki „Banana” projektu Toma Dixona dla Cappellini z lat 80., a nad nimi wisi lampa z malowanego metalu w estetyce Space Age, pochodząca z poprzedniej dekady. Kolejnym nietypowym akcentem są angloindyjskie krzesła wykończone posrebrzanym metalem. Wśród dzieł sztuki pojawia się także praca Cesarego Accetty, będąca częścią tryptyku. To wnętrze najlepiej oglądać powoli: po pierwszym wrażeniu, zdominowanym przez czerwone schody, uwagę przejmują faktury, drobne detale i nieoczywiste sąsiedztwa poszczególnych przedmiotów.
–
o pracowni:
La Fotosintesi to neapolitańska pracownia architektoniczna założona przez Giuseppe Punzo i Julie Nebout. W ich realizacjach ważną rolę odgrywają odważne zestawienia kolorów, meble z różnych epok oraz sztuka. Projektanci chętnie wykorzystują wysokość pomieszczeń i nietypowe układy mieszkań, dbając o wygodę codziennego użytkowania.
projekt: La fotosintesi studio
zdjęcia: Carlo Oriente
Czytaj też: Mieszkanie | Wnętrza | Włochy | Detal | whiteMAD na Instagramie



