Choć wygląd tego późnomodernistycznego teatru przywodzi na myśl lata 60. lub 70. XX w., to historia Teatro Regio w Turynie sięga połowy XVIII w. Niestety na chwilę przed II wojna światową rokokowy teatr spłonął, a na jego odbudowę trzeba było czekać aż 37 lat. Autorem nowego teatru był modernistyczny architekt Carlo Molino, który zamknął dynamiczne kształty w starej fasadzie teatru. Perłą obiektu jest intensywnie czerwona sala ze „szklanym chmurami” na suficie.
Złoty teatr
Na początku XVIII w. władca sabaudzki zadecydował o budowie nowego, królewskiego teatru, który odmieni przestrzeń przy Piazza Castello w Turynie. Architekt Filippo Juvarra zaprojektował większą część nowego gmachu, ale nie dożył końca budowy. To właśnie jego następca Benedetto Alfieri odpowiadał za niesamowicie zdobne wnętrza budynku.
Oryginalny gmach Teatro Regio to oblany złotem styl rokoko, który sprawiał, że teatr był reprezentacyjnym budynkiem Turynu. Wszechobecne rzeźby z obowiązkową dla rokoko muszlą zdobiły ściany i elementy sufity. Na sklepienie naniesiono ogromne freski, a układ sali gwarantował świetną akustykę. Nawet kurtyna była dziełem sztuki ze względu na rozciągający się po niej motyw „Triumfu Bachusa”. W XIX w. wnętrze teatru przebudowano w stylu neoklasycystycznym, ale w drugiej połowie wieku do budynku powrócił dawny styl, tym razem w wydaniu neobarokowym.
W trakcie swojej prawie dwustuletniej historii teatr odwiedziło wiele znanych postaci, takich jak choćby Wolfgang Amadeusz Mozart. Technologiczne zaawansowanie obiektu dawało wiele możliwości wybitnym scenografom, którzy tworzyli różne egzotyczne sceny. Niestety bujne życie kulturalne Teatro Regio wyhamowało wraz z historycznym końcem XIX wieku. Najpierw I wojna światowa, a potem ogromny pożar z 1936 r. skutecznie zakończyły działalność teatru.

Eklektyczny labirynt
Próby odbudowy rozpoczęły się jeszcze w 1937 r., ale niewiele zostało zrobione. Dopiero w połowie lat 60. miasto zleciło zaprojektowanie kompletnie nowego teatru Carlowi Mollinie. Architekt zasłynął kilkoma budynkami i wnętrzami, które zachwycały nowoczesnością i eklektyzmem. Co więcej, był to ekscentryczny człowiek wielu talentów. Mollino miał osiągnięcia w dziedzinie architektury, inżynierii, dizajnu, fotografii, narciarstwa, a nawet lotnictwa. Jego styl jest wynikiem eklektycznej mieszanki surrealizmu, futuryzmu i innych coraz to nowszych mód. We wnętrzach architekt potrafił łączyć arabeski ze wzorem zebry, tak by pomieszczenie nie przyprawiało o mdłości.
Nowy Teatro Regio jest więc ucieleśnieniem eklektycznych pasji Molliny. Za oryginalną XVIII wieczną fasadą skrywa się diametralnie odmienne wnętrze. Nowa część jest wyraźne oddzielona szklanymi ścianami otaczającymi gości teatru. Skąpane w czerwieni foyer to głównie kilkupiętrowe rzędy schodów. Stopnie tworzą coś w rodzaju labiryntu, co nie jest przypadkowym spostrzeżeniem, jako że Mollina inspirował się rysunkami XVIII wiecznego architekta Giovanniego Battisty Piranesiego. Iluzje i niemożliwe kształty schodów tworzą „labirynt czasu”.
Już w tym pomieszczeniu widać jak świetnie dopasowane są pozornie odmienne elementy takie jak granit z Luserny, modernistyczne lampy, detale z brązu czy betonowe kasetony. Szczególnie wyróżnia się ten ostatni element, którego ostre kształty układają się w diamenty. We wnętrzu nie mogło zabraknąć także dużych luster i przeszkleń, a na dodatek część ścian pokrywa ciemna cegła. Co ciekawe, zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne ściany foyer korzystają z tego samego wzornictwa wypchniętej cegły.

Płynna sala
Jednak eklektyczne foyer to dopiero zapowiedź fantazji architekta. Głowna sala kontynuuje czerwony motyw, jednak częściowo przełamuje go białym sufitem. Dynamiczne kształty wnętrza to symbol nowoczesności, co szczególnie zauważalne jest na przykładzie samej sceny, która przypomina ekran telewizora. Płynność kształtów podkreślają jasnofioletowe linie biegnące po suficie. Patrząc w górę, trudno nie zauważyć także ogromnej „szklanej chmury”. W rzeczywistości jest to rozległy żyrandol składający się z 1762 cienkich aluminiowych tub z żarówkami. Takie rozwiązanie przypomina nieco zwisające stalaktyty znane z wyburzonego Teatru Wielkiego w Berlinie, o którym można przeczytać TUTAJ.
Całość ma przypominać kształt kobiecych bioder, co bezpośrednio wiąże się z inną pasją Molliny, czyli kobietami. Co ciekawe, tak duża sala może pomieścić łącznie 1750 osób, czyli o 250 więcej niż oryginalny Teatro Regio. Cały budynek składa się z aż ośmiu kondygnacji, ale cztery z nich zlokalizowane są pod ziemią. Warto dodać, że w budynku znajduje się jeszcze jeden mniejszy teatr Piccolo Regio mogący pomieścić 380 widzów.

Dzieło życia
Teatr ukończono w 1973 r., czyli po sześciu latach budowy. Niestety Mollina nie nacieszył się swoim dziełem zbyt długo, ponieważ zmarł końcem lata tego samego roku. Mimo śmierci architekta teatr dalej się rozwijał, a w 1990 r. w arkadach fasady teatru pojawiła się duża brama wykonana z brązu przez przyjaciela Molliny – Umberta Mastroianniego. Nie jest to zwykła metalowa brama, a prawdziwe dzieło sztuki zatytułowane: „Muzyczna Odyseja”. Zauważalne są na niej symbole tańca, dramatu i komedii.
Teatro Regio w Turynie to jeden z najciekawszych przykładów dynamicznego modernizmu lat 60. i 70. Budynek zachwyca odważnym eklektyzmem materiałów i spójnym pomysłem architekta. Co więcej, odwaga Molliny opłaciła się, ponieważ do dziś wystrój broni się elegancją i nowoczesnością. Strata oblanego złotem teatru z XVIII w. musiała być dotkliwa dla miasta, ale długo wyczekiwana odbudowa stworzyła nową ikonę Turynu.
Źródło: Teatro Regio Torino
Czytaj też: Architektura | Ciekawostki | Kultura | Modernizm | Włochy | whiteMAD na Instagramie





















