„Rooted in Blue” to projekt, który Anna Czarnota zrealizowała o świcie, podczas tak zwanej niebieskiej godziny w nadmorskim Ölüdeniz w Turcji. Wybór miejsca i pory dnia stał się fundamentem opowieści o równowadze – pomiędzy elegancją a swobodą, kontrolą a poddaniem – tworząc przestrzeń dla fotografii zakorzenionej w autentyczności. To edytorial, który skupia się na odczuciu chwili i jej naturalnej harmonii.
Anna Czarnota podkreśla, że projekt od początku miał charakter wizualnej refleksji. Światło o wschodzie słońca, miękka kolorystyka i spokojna atmosfera Ölüdeniz stały się narzędziami budowania nastroju, który jest bardziej odczuwany niż opowiedziany wprost. Modelka w białym garniturze autorstwa Zofii Barszczkowskiej została osadzona w naturalnym krajobrazie – między morzem a piaskiem – co pozwoliło połączyć delikatność sylwetki z wyrazistością formy. Ten świadomy zabieg podkreślił ideę równowagi, która definiuje cały projekt.
Twórcza uważność
Choć fotografka często pracuje intuicyjnie, sesje wyjazdowe wymagają od niej skrupulatności. Przygotowania do „Rooted in Blue” rozpoczęły się na długo przed wyjazdem: analiza światła, sprawdzenie lokalizacji, planowanie logistyki i stworzenie moodboardu, który stał się fundamentem całej koncepcji. Każda minuta o świcie ma znaczenie, dlatego dzień zdjęciowy został rozpisany niemal godzinowo. Dzięki temu realizacja przebiegła spokojnie.
Zależało mi na stworzeniu atmosfery spokoju i harmonii, dlatego światło, stylizacja i otoczenie zostały dobrane bardzo intuicyjnie, ale jednocześnie świadomie. To podejście jest mi bliskie, szczególnie dziś, kiedy w modzie coraz częściej poszukuje się autentyczności i emocjonalnego przekazu. Modelka, ubrana w biały garnitur autorstwa Zofii Barszczkowskiej, uosabia dla mnie połączenie delikatności i siły. Osadzona w naturalnym krajobrazie – między morzem a piaskiem – staje się częścią tej przestrzeni, a jednocześnie poprzez swoją postawę podkreśla strukturę i charakter stylizacji. To opowieść o ciszy, uważności i byciu „tu i teraz” – bardziej odczuwana niż opowiedziana wprost – wyjaśnia ideę sesji zdjęciowej Anna Czarnota.

Autorka pracuje z gronem artystów, których wrażliwość dobrze zna i którym ufa. Stylistka, makijażystka i pozostali twórcy mają własny język estetyczny, a ich praca współgra z koncepcją edytorialu. Czarnota podkreśla, że daje im przestrzeń, bo to właśnie spójność wrażliwości buduje finalny efekt. Wybór modelki czy projektantki jest zawsze świadomy – ma dopełniać historię i nadawać jej charakter.
Autentyczność
W rozmowie o współczesnych trendach Anna Czarnota zwraca uwagę na rosnącą potrzebę prawdziwości. W świecie zdominowanym przez technologie i perfekcję coraz większą wartość zyskuje intencjonalność, niedoskonałość i ludzki pierwiastek. Widoczny jest zwrot ku fotografii błyskowej, która buduje mocne światłocienie i poczucie bezpośredniości, a także powrót do analogowej ziarnistości. To estetyki, które podkreślają organiczność obrazu. Jednocześnie autorka zauważa przesyt perfekcyjnych realizacji pozbawionych charakteru oraz nostalgicznych cytatów, które zatraciły świeżość.
Autorka edytorialu pracuje obecnie nad kilkoma równoległymi projektami, łącząc fotografię modową z podróżami. Współpracuje z młodymi projektantami, fotografuje dyplomantów SAPU, reaktywuje wystawę „KOI”, a także rozwija osobisty cykl poświęcony kobiecej sylwetce w relacji z naturą. To obszar, który jest jej szczególnie bliski i który – podobnie jak „Rooted in Blue” – opiera się na uważności, prostocie i emocjonalnym przekazie.
modelka: Natalia Czarnota
projektantka: Zofia Barszczowska
zdjęcia: Anna Czarnota
Czytaj też: Edytorial | Moda | Detal | Polecane | whiteMAD na Instagramie




