Energia z piorunów. Pierwsza taka elektrownia stanie na Florydzie!

Odnawialne źródła energii to oczywista przyszłość globalnej energetyki. Gdy cały świat rozwija istniejące technologię takie jak panele słoneczne, czy farmy wiatrowe, projektanci z Brooks + Scarpa postanowili wynaleźć całkowicie nowe źródło prądu.

Źródłem tym są wyładowania elektryczne pochodzące z burz, czyli po prostu pioruny. Jak zaznaczają eksperci, jeden piorun może nieść w sobie ładunek elektryczny o sile 100 milionów V i do 50 kA, ale zdarzają się i wyładowania przekraczające 150 kA. Jest to energia wystarczająca do zasilenia żarówki na dwa miesiące. Dla porównania można dodać, że jest to energia równa eksplozji 120 kilogramów trotylu. 

Każdego dnia na świecie szaleje około 2000 burz. Każda z nich produkuje setki wyładowań, które razem dają liczbę około 10 milionów piorunów na całym świecie każdego dnia. Jest to niewiarygodna ilość energii, która każdego dnia po prostu się marnuje.

Ile piorunów uderza w Polskę i jaką „dałyby” nam energię? Biorąc pod uwagę fakt, że na terenie Polski obserwujemy w ciągu roku niecałe 630.000 uderzeń piorunów i zakładając, że mielibyśmy technologię zdolną przechwycić 100% energii z tych wyładowań, uzyskalibyśmy wystarczającą ilość energii, by zaspokoić potrzeby energetyczne 6-7% wszystkich gospodarstw domowych w Polsce.

Szansę tę dostrzegli projektanci ze studia Brooks + Scarpa, którzy wraz z Adidasem i portalem Dezeen postanowili stworzyć system zdolny do zbierania, akumulowania i przekazywania energii z wyładowań atmosferycznych. Architekci zaproponowali konstrukcję opartą na olbrzymim kominie wykonany z elastycznego materiału pokrytego panelami fotowoltaicznymi. Panele pełnią tu funkcję dodatkowego źródła energii pochodzącego ze słońca. Zasada działania komina jest dość prosta. Gdy piorun uderzy w jego konstrukcję, energia jest przenoszona przez specjalne przekaźniki i rozkłada się na całej powierzchni elastycznego materiału.

Należy mieć na uwadze również fakt, że energia z pioruna uwalniana jest w ułamku sekundy, dlatego architekci zastosowali w projekcie gigantyczne wręcz kondensatory ukryte pod powierzchnią wody, które mają za zadanie natychmiast naładować specjalne baterie, a następnie stopniowo oddawać mniejsze dawki energii. 

Vortex Generator, bo tak nazwano projekt, ma powstać przy Zatoce Sarasota Bay na Florydzie, która znana jest ze swojego „burzliwego” klimatu. Dodatkowo obiekt ma być dostępny dla mieszkańców w postaci pływającego pawilonu.

źródło: dezeen.com