Fala krytyki zalała Londyn. Wszystko przez plastikowe poidełka! 

Fala krytyki spadła na władze Londynu, które ogłosiły wyniki konkursu na zaprojektowanie miejskich poidełek. Wielkie, mało estetyczne poidełka mają stanąć w 100 najważniejszych miejscach stolicy Wielkiej Brytanii.

Na pomysł stworzenia miejskich wpadła organizacja Thames Water, która podjęła współpracę z burmistrzem Londynu. Ich celem było zorganizowanie konkursu, w ramach którego w 100 najważniejszych lokalizacjach miasta miałyby stanąć miejskie poidełka zachęcające do picia wody z kranu, a także rezygnacji z używania plastikowych butelek.

Problem pojawił się zaraz po ogłoszeniu wyników konkursu. Zwycięski projekt wybrała grupa fokusowa, składająca się z ekspertów branży oraz przedstawicieli władz miasta. W ramach negocjacji zaproponowano wysoką białą kolumnę z wielką plastikową kroplą wody na szczycie. To, co oburzyło mieszkańców, a także projektantów i dziennikarzy z Londynu to fakt, że poidełka nie należą do najbardziej estetycznych, a tym bardziej z pewnością nie korespondują z zabytkową zabudową miasta. Kolejnym argumentem w rękach krytyków jest kwestia materiałów wykorzystanych do produkcji miejskich fontann. Kolumny w całości wykonano z plastiku – który miały zwalczać, a jednocześnie materiał ten kojarzy się z kiczem i tandetom.

Jezu, kto to zaprojektował – tak zareagował na prezentację poideł Edwin Heathcote, dziennikarz brytyjskiego Financial Times.

Kolejną kością niezgody są miejsca, w których miałyby stanąć poidła. Wyznaczone lokalizacje to jedne z najbardziej prestiżowych adresów. Według projektantów poidełka trwale oszpecą wiktoriański styl miasta wprowadzając plastik w miejsc kojarzonych z elegancją. Autorzy projektu bronią się, że wygląd poideł wynika z zatłoczenia miasta, a dzięki niebieskiej kropli na szczycie łatwo będzie je zauważyć nawet z daleka. Plastik wykorzystany do ich produkcji ma być najbardziej odpowiednim materiałem ze względu na aspekty ekonomiczne oraz praktyczne. Kolejnym poroszanym tematem jest koszt ich produkcji. Za pierwsze 50 poidełek miasto wraz ze wspierającymi je inwestorami zapłaciło 5 milionów funtów, czyli około 24 miliony złotych. 

Dla porównania jeden z internatów wrzucił zdjęcie zabytkowych poidełek z czasów wiktoriańskich, które wykonano z kamienia i służą do dzisiaj. My porównaliśmy je z poidełkami z Warszawy, o których przeczytacie TUTAJ. Które lepsze? 


źródło: www.theguardian.com/environment/2019/jul/18/locations-of-50-new-london-water-fountains-revealed