Pamiętacie powieść Alicja w Krainie Czarów? Jeden z chińskich architektów ją uwielbia i postanowił przenieść magiczną króliczą norę do świata rzeczywistego. Jak to zrobił? Sprawdzamy!

Właścicielem hostelu nazwanego Dream and Maze jest Yi Feifei, który zaprosił do współpracy studio 10. Ich zadaniem było stworzenie eleganckiego, jednak wyjątkowego w swojej formie hostelu w chińskiej miejscowości Guilin w południowej części Kraju Środka. Architekci podjęli wyzwanie i zaproponowali stworzenie króliczej nory z powieści Alicja w Krainie Czarów w stylu XXI wieku.

Architekci zaczęli od wyboru kolorów, które będą kojarzyły się z magicznym światem wykreowanym przez Lewisa Carolla. Postawili na butelkową zieleń, rdzawy pomarańcz oraz ostrą, wyrazistą biel. Kolejnym zabiegiem było dobranie kształtów i form, które z jednej strony będą od siebie całkowicie różne, z drugiej stworzą harmoniczną całość. Jak sami mówią:

W tym szaleństwie jest metoda, właśnie taki był świat czarów i dziwów Alicji. Całkowicie szalony, ale jednak spójny

Architekci inspirowali się również rysunkami surrealistycznego architekta M.C. Escher’a, który tworzył nierzeczywiste kształty i nierzeczywiste konstrukcje, przypominające między innymi Trójkąt Penrose’a. W ramach tej inspiracji powstały specyficzne klatki schodowe, które zachwycają swoim abstrakcyjnym i całkowicie niefunkcjonalnym ułożeniem. Warto również zwrócić uwagę na drzwi prowadzące do pokoi gościnnych. Mają one różne rozmiary, które odnoszą się do wyobrażenia Alicji o zmiennokształtności. Są to również jedne z nielicznych elementów całego hostelu, które straciły swoje ostre, geometryczne kształty. 

abstrakcyjne rysunki M.C. Escher’a

Ile wynosi cena za jedną noc? Około 450 złotych.Trzeba przyznać, że drogo jak na hostel, jednak zdecydowanie tanio, jak na podróż do magicznego świata Alicji w Krainie Czarów.

 

zdjęcia : Chao Zhang
źródło: archdaily.com