Willow House to kompleks kilku domków z betonu, które jako hotel działają w Teksasie w Stanach Zjednoczonych, tuż przy granicy z Meksykiem. Jego projekt to dzieło samych inwestorów.

Hotel położony jest pośród niczego. Zbudowano go w pobliżu Parku Narodowego Big Bend i rozpościera się z niego niesamowity widok na pasmo górskie Chisos. Właściciele chcieli, aby przebywając w hotelu można było się poczuć tak, jak kilkaset lat temu. Stąd wyeksponowanie widoków na dziką przyrodę i maksymalne zespolenie go z naturą.

Kiedy tutaj przyjechałam odrazu wiedziałam, że każdy hotelowy pokój musi kadrować widoki na górzysty teren – przyznała Georgia O’Keefee projektując kompleks.

Kompleks został zaprojektowany w formie 12 betonowych kubików, które rozstawiono na terenie 250 arów. Prosta, surowa forma jest swego rodzaju próbą interpretacji dawnego Dzikiego Zachodu. Mieszkańcy do swojej dyspozycji mają meble wykonane z naturalnych materiałów. Próżno tu szukać designu z nowoczesnych materiałów i o prostych kształtach. Zamiast tego inwestorzy, którzy zaprojektowali kompleks, sięgnęli po naturę – znaleźć tutaj można dekoracyjne elementy z drewna i lokalnego kamienia.

Na tyłach hotelowych pokoi urządzono łazienki. Te części domków nie mają zadaszenia. Biorąc zwykły prysznic można więc jeszcze bardziej poczuć bliskość natury.

W jednym z kubików urządzono kuchnię, w której można przygotowywać posiłki. Jednak na miejsce warto zabrać ze sobą ulubione smakołyki bo najbliższa restauracja oddalona jest od kompleksu o około 5 kilometrów. 

źródło: willowhouse.co, zdjęcia: caseycdunn