fot. Michel Denancé

Jak srebrna pijawka. Odważny projekt Renzo Piano w Paryżu

Z poziomu ulicy ten XIX-wieczny budynek Fundacji Jérôme Seydoux-Pathé w Paryżu nie wyróżnia się na tle okolicznej zabudowy. Jednak przy bliższej inspekcji okazuje się, że z dawnego teatru wyrasta wielka metalowa pijawka przyssana do dachu i podwórza. Kreatywnie zaadaptowana siedziba fundacji to pomysł pracowni Renzo Piano Building Workshop. Choć zmieszczenie całej siedziby na tak małej działce okazało się niemałym wyzwaniem, to surrealistyczny wygląd wynagrodził starania pracowni.

Pionierskie kino

Wybudowany w 1869 r. Théâtre des Gobelins funkcjonował aż do lat 30. XX wieku, a następny właściciel zaaranżował budynek pod kino. Na tle historyzującej zabudowy Paryża gmach nie wyróżniał się zbytnio formą, ale ciekawym elementem fasady są zdobienia projektu słynnego Auguste Rodina. Autor takich rzeźb jak „Myśliciel” czy „Brama piekieł” umieścił na fasadzie rzeźby postaci trzymających teatralne atrybuty. Zauważalne są także klasyczne zdobienia takie jak festony, woluty czy maszkarony.

W XXI w. Jérôme Seydoux – były prezes i udziałowiec legendarnej wytwórni filmowej Pathé wykupił zapomniany gmach kina. Parę lat później, konkretnie w 2017 r. dawne kino zamieniło się w siedzibę fundacji Jérôme Seydoux-Pathé, która przechowuje pokaźne zbiory filmów i kamer z przełomu wieków XIX i XX. Warto dodać, że firma Pathé założona w 1896 r. przez Charlesa Pathé jest drugim najstarszym przedsiębiorstwem filmowym na świecie.

Parametryczny geniusz

Najsłynniejszy włoski architekt naszych czasów – Renzo Piano, znany z takich projektów jak np. Centrum Pompidou czy londyński The Shard miał za zadanie zmieścić 2400 mkw. powierzchni użytkowej na zaledwie 839 m kw. działki. Drugim istotnym ograniczeniem projektu była zabytkowa fasada, która musiała zostać zachowana i odrestaurowana. Z tych utrudnień wynika niecodzienny, obcy kształt metalowego budynku, który zawisł na zaledwie kilku wspornikach.

fot. Michel Denancé

Wielopoziomowe wejścia prowadzą do poszczególnych części siedziby. Na dole znajdują się archiwa i sale wystawowe przechowujące ogromne zbiory wczesnego kina. Warto dodać, że w piwnicy nie mogło zabraknąć także sali kinowej. Dolne kondygnacje nie mają dostępu do światła słonecznego, co pomaga przy konserwacji światłoczułych eksponatów. Z kolei położone na samej górze biura oferują bardzo dobre doświetlenie ze względu na przezroczyste segmenty dachu. Opływowa drewniana konstrukcja dachu idealnie wpasowuje się w jasny wystrój biur. Co ciekawe, srebrny kolor elewacji nie jest przypadkowy i ma nawiązywać do cynkowych dachów Paryża. Łącznie takich srebrnych aluminiowych paneli jest ok. 7000.

Mistrzostwo Renzo Piano w gospodarowaniu przestrzenią podkreśla to, że na tak małej działce znalazło się jeszcze miejsce dla niewielkiej brzeziny umilającej czas pracownikom i zwiedzającym. Można więc stwierdzić, że obca, kosmiczna wręcz struktura dołączona do historycznej fasady to dyskretny i funkcjonalny symbol architektury parametrycznej. Co więcej, projektowanie na podstawie nowoczesnych technologii i ich algorytmów rozwiązało problem ograniczonej przestrzeni.

Źródło zdjęć: RPBW, Michel Denancé

Czytaj też: Architektura | Ciekawostki | Paryż | Francja | whiteMAD na Instagramie