Jasne mieszkanie w kamienicy na tyłach teatru Polonia w Śródmieściu Warszawy. Mieszka tu para młodych ludzi, która uwielbia łagodne kolory i eleganckie meble.

Nad projektem wnętrza czuwała architekt Katarzyna Dziurdzia, która sama zaprojektowała część mebli. Pełne światła i oddechu wnętrze pierwotnie miało nawiązywać do stylu skandynawskiego. Jednak był to dopiero punkt wyjścia, który pozwolił wzbogacić przestrzeń o bardziej wyszukane dodatki. Architekt zdołała przekonać właścicieli do realizacji projektu z „twistem”, mniej oczywistego, a bardziej wielowymiarowego. 

Jasne mieszkanie w kamienicy to również dobrze dobrane dodatki, które wybrano z szacunku do historii miejsca. W efekcie na liczącej 60 m kw. przestrzeni powstało wnętrze, które koresponduje z historią budynku. Z jednej strony czuć tu skandynawskiego ducha. Z drugiej, pojawiają się elementy typowe dla polskich wnętrz, jak parkiet w jodełkę czy sztukaterie.

Ważną rolę pełnią tu starannie dobrane meble. Czuć w nich odwołania do klasyków z lat 50. i 60., stylu, który powrócił do polskich domów. W tym klimacie odnalazła się sofa Paradise marki Nobonobo, która specjalizuje się w produkcji mebli do relaksu. Rozsiadając się w salonie można naprawdę odpocząć – mieszkanie, pomimo tego, że położone jest w centrum, jest zaskakująco ciche.

O architektach:
Pracownia DziurdziaProjekt została założona przez Katarzynę Dziurdzię w 2010 roku. Architektka studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, w Designskole w Kopenhadze (spacial design), w tym czasie zakończyła kurs w Royal Danish Academy of Fine Arts, (The human dimension u Jana Gehla), wcześniej spędziła kilka lat na malarstwie na ASP w Krakowie. Po studiach pierwsze doświadczenia zdobywała w takich pracowniach jak : O&O European Design oraz Tom Law&Associates w Nowym Yorku.

Czytaj też: Wnętrza | Minimalizm | Meble | Architekt

 

źródło: materiały prasowe nobonobo.pl