Mieszkanie w Warszawie ma około 70 m kw. Jego wnętrze zaprojektowała Paulina Bielaszka. Projektantka chciała nadać przestrzeni sielską atmosferę, dlatego powstało wnętrze, które czerpie z polskiej wsi, ale interpretuje ją w sposób współczesny, lekki i pełen wyczucia. To mieszkanie, w którym codzienność splata się z sentymentem, a tradycja zostaje przefiltrowana przez wrażliwość projektantki i marzenia właścicieli.
Już od wejścia uwagę przyciąga odrestaurowany fotel kinowy. Ten nieoczywisty mebel, wyniesiony z innego czasu i kontekstu, staje się wyrazistym akcentem, który otwiera narrację o eklektyzmie i szacunku do przedmiotów z historią. W przedpokoju pojawia się delikatna sztukateria, która nie tylko zdobi ściany, lecz także sprytnie ukrywa przejście do łazienki głównej, wprowadzając do przestrzeni element zaskoczenia.
Korytarz prowadzi dalej, do części dziennej, gdzie uwagę skupia biblioteczka we wnęce, utrzymana w intensywnym kobalcie. Ten odcień powraca w całym mieszkaniu, tworząc spójną opowieść wizualną. Widać go w połyskujących płytkach nad blatem kuchennym, w szafce umywalkowej oraz w kinkietach umieszczonych za wezgłowiem łóżka. Kolor staje się znakiem rozpoznawczym apartamentu, a jednocześnie nadaje mu świeżości i charakteru.
W salonie połączonym z jadalnią i aneksem kuchennym centralne miejsce zajmuje stylizowany stół z rzeźbionymi nogami. Zaprojektowany z myślą o wspólnych posiłkach i rozmowach, wprowadza do wnętrza domowe ciepło. Towarzyszą mu ceramiczne lampy o miękkiej, drapowanej formie, które łagodzą przestrzeń i dodają jej subtelnej elegancji.
Kuchnia stanowi hołd dla tradycji, ale bez rezygnacji z nowoczesnej funkcjonalności. Stylizowana witryna oraz ręcznie malowane płytki inspirowane ceramiką z Bolesławca – szczególnie ważną dla właścicielki – nadają jej unikatowego charakteru. W mieszkaniu pojawia się również motyw kury, potraktowany z przymrużeniem oka. Widać go m.in. na autorskim plakacie ACH! studio, który zdobi przytulny kącik czytelniczy i wprowadza do aranżacji odrobinę humoru.

Sypialnia utrzymana jest w ciepłych beżach, które budują atmosferę sprzyjającą wyciszeniu. Miękkie wezgłowie, lekkie tkaniny zasłon oraz dekoracyjny żyrandol tworzą przestrzeń, w której łatwo o spokój i regenerację. To pomieszczenie, w którym każdy detal został dobrany tak, by sprzyjać odpoczynkowi.
Właściciele otrzymali apartament, który stał się spełnieniem ich marzenia o domu przez duże „D” – takim, w którym design nie dominuje nad człowiekiem, lecz współgra z jego potrzebami i wrażliwością.
_
O projektantce:
Paulina Bielaszka – architektka wnętrz, absolwentka Wydziału Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz założycielka pracowni ACH! studio. Doświadczenie zawodowe zdobywała w biurach projektowych w Barcelonie, Warszawie i Krakowie, co ukształtowało jej wrażliwość na różnorodne konteksty kulturowe i estetyczne. W centrum jej pracy stoją ludzie i emocje, a tworzone przez nią wnętrza stają się funkcjonalną, piękną scenografią codzienności. Inspiracje czerpie ze sztuki, podróży i spotkań z ludźmi, traktując twórczość jako naturalny sposób życia.
projekt: Paulina Bielaszka
zdjęcia: Angelika Dawiec
Czytaj też: Modern classic | Wnętrza | Warszawa | Mieszkanie | Polecane | whiteMAD na Instagramie




