We wrześniu 2024 roku Lądek-Zdrój dotknęła ogromna powódź, zmieniając los wielu budynków i ich mieszkańców. Wśród najbardziej poszkodowanych obiektów znalazła się XIX-wieczna kamienica stojąca przy ulicy Kościuszki 44, położona tuż nad nurtem Białej Lądeckiej. Od tamtych tragicznych wydarzeń minął już ponad rok, lecz wspólnota mieszkaniowa nadal zabiega o środki, zgody i rozwiązania pozwalające rozpocząć odbudowę zniszczonego domu.
Powódź z 15 września 2024 roku
Fala powodziowa, która przeszła przez Lądek-Zdrój 15 września 2024 roku, była następstwem przerwania tamy na rzece Młynówce. Skala zjawiska zaskoczyła mieszkańców, którzy porównywali je z dramatycznymi wydarzeniami z 1997 roku, wskazując, że obecne zniszczenia były jeszcze dotkliwsze. Po opadnięciu wody ukazał się obraz miasta z zerwanymi mostami, uszkodzonymi drogami, zdewastowanym rynkiem i wybitymi szybami w wielu budynkach. Kamienica na narożniku ulic Paderewskiego i Kościuszki znalazła się w bezpośrednim zasięgu żywiołu. Napór wody podmył konstrukcję obiektu, doprowadzając do osunięcia jednej ze ścian i powstania rozległej wyrwy w bryle budynku. Mieszkańcy zostali zmuszeni do natychmiastowej ewakuacji, pozostawiając swoje mieszkania i dobytek widoczny później przez zniszczoną elewację.
Historia kamienicy przy Kościuszki 44
Kamienica powstała w 1882 roku na narożnej parceli przylegającej do koryta rzeki. Dwupiętrowy budynek otrzymał reprezentacyjny neobarokowy wystrój. Jego formę kształtują mansardowy dach, dekoracyjny portal wejściowy oraz bogate gzymsy. Na przestrzeni lat część balkonów przebudowano i uproszczono. Na początku XX wieku obiekt należał do Maxa Preisa. W latach 20. mieścił się tam sklep i wydawnictwo prowadzone przez Ferdynanda Koelbela. Od 1924 do 1942 roku właścicielem kamienicy był dentysta August Hoheisel. Po zakończeniu wojny budynek przejęło miasto, a później trafił on pod zarząd wspólnoty mieszkaniowej. W kolejnych dekadach funkcjonowały tam m.in. oddział PTTK, sklep tekstylny oraz placówka Orbisu.

Przerwana renowacja i skutki zalania
Bezpośrednio przed powodzią wspólnota rozpoczęła remont elewacji. Skuto tynki w partii parteru, przygotowano projekt oraz ustawiono rusztowania. Prace obejmowały ocieplenie, naprawy uszkodzeń, wykonanie nowych tynków i malowanie. Na ten cel zaciągnięto kredyt w wysokości około 500 tysięcy złotych. Kataklizm z września 2024 roku przerwał realizację inwestycji. Woda zerwała rusztowania przymocowane do ścian, a piwnice, w których wykonawca składował materiały budowlane i narzędzia, zostały całkowicie zalane. Całe wyposażenie zostało porwane przez nurt rzeki. W efekcie wspólnota została z zadłużeniem oraz z budynkiem wymagającym jeszcze pilniejszego remontu.
Kościuszki 44 – zabezpieczenie budynku po powodzi
Od dnia katastrofy mieszkańcy i zarząd wspólnoty podejmowali starania, aby jak najszybciej zabezpieczyć uszkodzony obiekt. W tym celu kierowano prośby do służb działających po powodzi, do władz miasta oraz innych instytucji, poszukując wszelkich form wsparcia. Proces uzyskiwania wymaganych zgód oraz przygotowania projektu zabezpieczeń trwał w rezultacie kilka miesięcy. Ostatecznie prace polegające na osłonięciu wyrwy i zabezpieczeniu całej bryły przed dalszą degradacją wykonano według projektu przez firmę Ireneusza Pacana. Koszty dokumentacji, pozwoleń i robót wyniosły 60 tysięcy złotych i zostały w całości pokryte z funduszy wspólnoty.

Problemy z ubezpieczeniami i ograniczone wsparcie
Wkrótce po zgłoszeniu szkód do towarzystw ubezpieczeniowych właściciele mieszkań zaczęli otrzymywać odmowne decyzje. W czterech z sześciu przypadków ubezpieczyciele uznali, że polisy nie obejmowały szkód powstałych w wyniku zalania oraz oddziaływania wód gruntowych. Odwołania składane indywidualnie przez członków wspólnoty nie przyniosły zmiany stanowiska. Właściciele nie składają jednak broni i planują się dalej odwoływać od tych krzywdzących ich zdaniem decyzji. Na szczęście oddzielna polisa wykupiona przez wspólnotę dla całego budynku została zrealizowana. Wypłacona kwota pozwoliła na spłatę wcześniejszego zobowiązania kredytowego wobec banku. Oznaczało to jednak zmniejszenie środków dostępnych na odbudowę zniszczonej kamienicy. Część mieszkańców otrzymała też zasiłki powodziowe, w tym doraźną pomoc oraz świadczenia przeznaczone na remont lokali mieszkalnych. Maksymalna kwota wsparcia wynosiła 140 tysięcy złotych na osobę. Obowiązujące regulacje nie pozwalają jednak na wykorzystanie tych środków przy pracach dotyczących części wspólnych budynku, co tworzy kolejną przeszkodę.
Starania o dotacje i decyzja o odbudowie
Wspólnota skorzystała z miejskiego programu wsparcia zaproponowanego przez burmistrza Lądka-Zdroju, otrzymując 100 tysięcy złotych. Kolejną próbą pozyskania funduszy był udział w naborze ogłoszonym 2 października 2025 roku przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Regulamin przewidywał wsparcie wyłącznie dla obiektów wpisanych do wojewódzkiego rejestru zabytków, podczas gdy kamienica przy Kościuszki 44 figuruje jedynie w gminnej ewidencji. Zarząd wspólnoty zdecydował się jednak złożyć wniosek, licząc się z ryzykiem odrzucenia i planując dalsze działania wobec instytucji publicznych. Podczas jednego ze spotkań mieszkańcy przyjęli uchwałę o odbudowie domu. Wybrano biuro architektoniczne prowadzone przez Cypriana Najducha, które opracowało projekt rekonstrukcji uszkodzonej ściany. Cena wyniosła 175 tysięcy złotych, co ponownie obciążyło budżet wspólnoty. Szacunkowy koszt odbudowy całego obiektu według dokumentacji projektowej to około 2,5 miliona złotych.

Poszukiwanie finansowania i działania prawne
W toku poszukiwań wsparcia finansowego przedstawiciele wspólnoty prowadzili rozmowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Wcześniej pojawiały się informacje o planowanym preferencyjnym kredycie dla poszkodowanych w powodzi, zakładającym umorzenie znacznej części zobowiązania po zakończeniu inwestycji. Po konsultacjach okazało się, że program nie został przygotowany i nie wiadomo, czy w ogóle zostanie uruchomiony. Obecnie wspólnota monitoruje samorządowe i rządowe ogłoszenia, wysyła wnioski oraz pisma do różnych instytucji, licząc na uzyskanie dodatkowych dotacji. Równolegle zatrudniono kancelarię adwokacką Dariusza Szczepaniuka, która reprezentuje wspólnotę w postępowaniu przeciwko Skarbowi Państwa oraz Wodom Polskim o odszkodowanie za zniszczenia.
Niepewna przyszłość kamienicy przy Kościuszki 44
Na obecnym etapie wspólnota nie dysponuje środkami pozwalającymi na pełną realizację projektu odbudowy. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest rozpoczęcie pierwszego etapu prac z dostępnych funduszy. Zakłada on uporządkowanie piwnic oraz odbudowę stropów i zniszczonej ściany. Pozostałe elementy, takie jak klatka schodowa, instalacje, elewacja, balkony i ocieplenie, muszą poczekać. Budynek od dnia powodzi pozostaje zamknięty, dlatego mieszkańcy nie mają dostępu do swoich lokali. To uniemożliwia oszacowanie strat i zaplanowanie remontów prywatnych mieszkań. Jednocześnie środki przyznane w formie zasiłków celowych muszą zostać wykorzystane do końca października 2026 roku. Przyszłość kamienicy przy Kościuszki 44 w Lądku-Zdroju zależy więc od tempa prac zabezpieczających, decyzji urzędów oraz skuteczności dalszych starań o finansowanie odbudowy.
Źródło: kudowa-zdroj.kresy.org.pl, materiały wspólnoty mieszkaniowej
Zobacz też: Architektura | Elewacja | Kamienica | Miasto | whiteMAD na Instagramie
Lądek-Zdrój, kamienica przed i po powodzi. Fot. Google Maps i Tomasz Kalinowski
Budynek przed wrześniem 2024 i dziś. Źródło: Google Maps i Rafał Krych
















