Należy do największych pod względem liczby obsługi pasażerów dworców kolejowych w Polsce. Dworzec Warszawa Centralna właśnie skończył 45 lat.

O konieczności budowy nowego dworca w Warszawie mówiono już w drugiej połowie XIX wieku, kiedy to dotychczasowy dworzec główny, czyli Dworzec Wiedeński przestał spełniać oczekiwania mieszkańców. Rosnąca popularność kolei jako najszybszego środka transportu wymagała budowy nowego obiektu. Rosła też populacja Warszawy, która od momentu zakończenia I wojny światowej do 1929 roku wzrosłą o 17 procent i przekroczyła milion. Zwiększyła się liczba pociągów pasażerskich kursujących do stolicy. Dla porównania, w 1913 roku było ich 200 w 1926 roku już 270, a w 1936 roku 550 pociągów dziennie.

Nowy dworzec był priorytetem dla odrodzonego państwa polskiego. W 1930 roku ogłoszono konkurs architektoniczny, którego głównym celem było wybranie projektanta dworca. Idea była taka, aby schować tory pod ziemią i skupić w jednym miejscu ruch dalekobieżny i podmiejski. Nowy warszawski dworzec miał być dworcem przelotowym. W sumie Sąd konkursowy przyznał trzy równorzędne nagrody, z których do realizacji skierowano projekt Czesława Przybylskiego – profesora Politechniki Warszawskiej.

Nowy dworzec miał być wzniesiony w stylu modernistycznym i mieć monumentalny charakter – symbolizować potęgę niepodległej Polski. Dekorację wnętrz miały stanowić dzieła znanych polskich artystów. Budowę dworca rozpoczęto 1932 roku. Podzielono ją na etapy tak, żeby prace zbiegły się z budową linii średnicowej. W 1938 roku rozpoczęto w ukończonej części dworca odprawę podróżnych, a do połowy 1939 roku większość olbrzymiego założenia była na końcowym etapie prac wykończeniowych. Niemniej jednak w czerwcu na placu budowy wybuchł pożar, który zniszczył część budowanego założenia. Resztę dzieła zniszczenia dokończyła II wojna światowa, podczas której, po powstaniu warszawskim, dworzec został wysadzony w powietrze, natomiast jego zgliszcza zostały rozebrane po II wojnie światowej. Część peronów podziemnych po remoncie wykorzystano do ruchu kolejowego po budowie nowego dworca Warszawa Śródmieście.

Dworzec Warszawa Centralna

Hala kas. Widok z góry (1977 – 1978), fot. Siemaszko Zbyszko

Dworzec Warszawa Główna był początkiem marzeń o budowie głównego dworca stolicy, które pokrzyżowała wojna. Przy jego projekcie pracowali późniejsi architekci dworca Warszawa Centralna –Arseniusz Romanowicz i Piotr Szymaniak. O tym, że powstanie Dworca Centralnego po wojnie było sprawą priorytetową może świadczyć fakt, że już w 1946 roku Stowarzyszenie Architektów Polskich ogłosiło konkurs nr 135, na projekt dworca warszawskiego Dworca Centralnego. Konkurs ten wygrali Arseniusz Romanowicz wraz z Piotrem Szymaniakiem. I choć mogło wydawać się, że sprawy potoczą się po wyborze projektantów dość szybko, to budowa Dworca Centralnego rozpoczęła się dopiero w 1972 roku, czyli nieco ponad ćwierć wieku później! W tym czasie według Arsenowicza powstało około ośmiu głównych wersji projektu, natomiast wariacji do poszczególnych wersji było o wiele, wiele więcej. Pewnym jest to, że projekt przez 25 lat swojego powstawania przeszedł znaczącą metamorfozę! W zwycięskim projekcie konkursowym dworzec był zaprojektowany w stylu modernistycznym, ale w związku ze zmieniającym się pojmowaniem architektury w PRL, a także budową kompleksu Pałacu Kultury i Nauki, zmienił on formę na socrealistyczną (łączącą elementy klasycystyczne i barokowe).

Jednak po 1956 roku i upadku stalinizmu oraz związanej z tym odwilży projekt ten ostatecznie upadł i zaczął znów ewoluować w kierunku modernizmu. Pomiędzy rokiem 1956 a 1972 powstało jeszcze pięć wariantów, z których ostatni okazał się tym realizacyjnym.

Dworzec Warszawa Centralna

Hala kas. Widok z góry (1977 – 1978), fot. Siemaszko Zbyszko

Dworzec Warszawa Centralna, tak jak jego poprzednik, czyli dworzec Warszawa Główna miał pokazać potęgę państwa, stąd miał on mieć monumentalny charakter i jednocześnie miał być najnowocześniejszym obiektem w całym kraju, a propaganda PRL, twierdziła, że nawet w Europie. Na dworcu zastosowano, jak na tamte czasy, nowinki techniczne, takie jak schody (sprowadzane z Francji i Belgii) i chodniki ruchome oraz drzwi automatyczne (ze Szwajcarii), a także windy towarowo-osobowe pomiędzy wszystkimi poziomami i na perony. We wnętrzach dworca do wystroju użyto również białego marmuru pochodzącego z Kazachstanu i Sudetów (z niego była wykonana również część ławek) i czarnego granitu ze Szwecji. Z innych ciekawostek warto wspomnieć o fontannie, o pawilonach informacyjnych, które pierwotnie funkcjonowały na czterech peronach, a także o tym, że dworzec, jako pierwszy obiekt tego typu w Polsce, był klimatyzowany! Ciekawostką była też pierwsza w kraju maszyna do słodyczy i napoi.

Sama inwestycja rozpoczęła się we wrześniu 1972 roku i miała skończyć się w 1100 dni. Nie była ta inwestycja łatwa, gdyż wymagała wielkiej mobilizacji sił i środków, co w niewydolnej gospodarce PRL, graniczyło niemal z cudem. W ostatnim etapie inwestycji, żeby zdążyć na czas, robotników wspierało przy budowie dworca także wojsko. Ostatecznie, przypominająca ogromną wiatę bryła o trzech poziomach, została ukończona.

Hala główna dworca wniosła się na wysokość 20 metrów, natomiast cały budynek oparto na planie prostokąta o wymiarze 120 na 84 metry. Dworzec pod ziemią, oprócz galerii, mieści cztery perony, każdy o długości 400 metrów. Uroczyste otwarcie obiektu nastąpiło 5 grudnia 1975 roku. Od tamtego czasu nie był modernizowany. Dworzec Warszawa Centralna remontu doczekał się dopiero w 2010 roku, kiedy ówczesne władze przeznaczyły 47 milionów złotych na czyszczenie elementów dachu, elewacji i wnętrz, usunięto oraz wymieniono najbardziej zużyte elementy i wymieniono instalację techniczną. Prace zakończyły się w 2012 roku tuż przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej Euro 2012.

Czytaj więcej: Kolej | Warszawa | Historia | PRL

źródło: PKP SA, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe