Nowy biurowiec jest elementem tak zwanego Nowego Rynku – inwestycji, która powstaje między ulicami Matyi, Przemysłową, ks. Jakuba Wujka i Wierzbięcice w Poznaniu. W miejscu dawnego dworca autobusowego zbudowano budynki biurowe, mieszkalne i usługowe. Publikujemy zdjęcia jednego z budynków biurowych.

To pierwsza tak poważna inwestycja w stolicy Wielkopolski, w której swoje doświadczenia połączyło kilka doświadczonych pracowni architektonicznych: Maćków Pracownia Projektowa, JEMS Architekci, Ultra Architects i Medusa Group. Bytomskie studio odpowiada za projekt tzw. Budynku D. Zadaniem architektów z Medusy było powiązanie kompleksu z dzielnicą mieszkaniową Wilda, tak aby bryła biurowca nie zdominowała sąsiedniej zabudowy.

Zaprojektowanie wypiętrzających się struktur i tarasowych podcieni miało na celu rozbicie masywnej bryły i nadanie jej nieco wizualnej lekkości oraz subtelności. W przyziemiu przeszklone witryny odrywają gmach od ziemi. Odciążeniu budynku posłużyło także zróżnicowanie charakteru i kolorystyki elewacji pokrytych pionowym układem kątowników, które pełnią funkcję zacieniaczy. Ten olbrzymi radiator odprowadza ciepło na zewnątrz budynku, a dwupowłokowa fasada oryginalnie mieni się odcieniami zieleni przechodząc ku górze w barwę rdzawego różu.

To ciekawy wizualny zabieg, światłocienie pionowych elementów mnożą się i zmieniają wraz z porą dnia, dodając elewacji głębi.

W całym projekcie ogromne znaczenie ma wyoblony dziedziniec. Szeroki, stanowi integralną część kompleksu, nadając mu rangę strefy stanowiącej rozwinięcie i wzbogacenie budynku. Ogólnodostępny pasaż tworzy łącznik osiedla Wilda z dworcem. Zlokalizowane centralnie patio – podobnie jak wszystkie budynki kompleksu – pozbawione będzie jakichkolwiek barier architektonicznych. Jest zaczynem nowego miejskiego rynku, otwierając się na spotkania, rekreację i rozrywkę charakterystyczne dla śródmiejskiego charakteru miejsca.

Powstaje też symboliczny most z przeszłością, który przyjmie formę instalacji w otwartej strefie budynku.

60 tabliczek z nazwami miejscowości, do których odjeżdżały autobusy, to nasz ukłon dla historii miejsca, gdzie przez ponad 60 lat działał dworzec PKS. Nie chcąc wymazać kontekstu, nawiążemy do niego również w abstrakcyjnej grafice, inspirowanej historycznymi fotografiami dworca – tłumaczą architekci z pracowni Medusa Group.

Czytaj też: Poznań | Biurowiec | Elewacja| Szkło | whiteMAD na Instagramie

fot. Juliusz Sokołowski