Kowloon Walled City pod koniec lat 80., fot. Ian Lambot, wikimedia, CC 4.0

Kiedyś najgęściej zaludnione miejsce świata – Kowloon Walled City

Do dziś nie wiadomo nawet jaka była dokładna liczba mieszkańców Kowloon Walled City w Hongkongu. Według niektórych szacunków na obszarze 2,6 ha mieszkało od 30 tys. do nawet 60 tys. osób. Ulice „miasta” miały szerokość 1-2 m, a dolne kondygnacje były pogrążone w permanentnej ciemności. Ta patologia budowlana była wynikiem kolonialnego sporu pomiędzy Chinami a Wielką Brytanią, który doprowadził do bezprawia na niewielkim obszarze dawnego fortu wojskowego. Przestępczość, nielegalny handel i prostytucja kwitły w Kowloon aż do lat 90. XX w., kiedy to władze Hongkongu zdecydowały, że najgęściej zaludnione miejsce na świecie ma zostać zburzone. Mimo wszystkich patologii związanych z osiedlem Kowloon Walled City nadal fascynuje wielu.

Mur hongkoński

Gdyby ktoś miał szansę przenieść się w czasie i stanął przed zewnętrzną częścią Kowloon Walled City, nie zobaczyłby żadnego muru, a jedynie zwarte, zespolone ze sobą bloki. Przeszłość tego miejsca sięga jednak czasów, w których rzeczywisty mur otaczał ten teren. Przez wieki (od ok. XI w. do XVII w.) w miejscu Kowloon Walled City stał niewielki posterunek wojskowy broniący Chiny przed piratami i innymi wrogami. W XVII w. posterunek podniesiono do rangi fortu i dobudowano umocnienia. Z kolei na początku XIX w. na terenie fortu funkcjonowały już urzędy, prochownia, pałac generała i garnizon wojskowy.

Jednak żadne umocnienia nie mogły przygotować Chińczyków przed Imperium Brytyjskim, które z biegiem wieku XIX zaczęło interesować się chińskimi portami i eksportowanym przez nie opium. Podczas dwóch brutalnych dla Chin wojen opiumowych (1839-1842, 1856-1860) Brytyjczycy przejęli pierwsze wyspę Hongkong, a potem Kowloon. Z kolei pod koniec wieku XIX, w 1898 r. upokorzone Chiny musiały podpisać traktat, w którym Brytyjczycy wydzierżawili cały Hongkong (wraz z największą północną częścią) na 99 lat. Jednak fort Kowloon miał pozostać w rękach chińskich, jeżeli Chiny nie będą „przeszkadzały w interesach obronnych Imperium Brytyjskiego”.

Już w 1899 r. wybuchły zamieszki, a lokalne klany nie chciały przekazywać Hongkongu w ręce Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy nie dotrzymali umowy, zaatakowali chiński fort i przegonili niebronionych przez nikogo urzędników. Od tamtego momentu ten niewielki teren utknął w wiecznym bezprawiu. Z jednej strony Brytyjczycy nie mieli wystarczającej siły prawnej, żeby zarządzać problematycznym fortem, a z drugiej Chiny były za słabe, żeby zrobić cokolwiek w tej sprawie.

Choć później chińscy nacjonaliści z partii Kuomintang domagali się zwrotu fortu Kowloon, to Brytyjczycy nie zwracali na to uwagi. Gdy Chiny zostały zaatakowane przez Japonię w 1937 r., na horyzoncie pojawił się znacznie poważniejszy problem niż przynależność Kowloon. Japońskie wojska dopuszczały się najgorszych zbrodni na terenie Hongkongu, a populacja regionu zmniejszyła się o połowę. Japończycy zburzyli również mury obronne Kowloon, a kamień z rozbiórki posłużył do poszerzenia pobliskiego lotniska. Bezprawie w Kowloon wzmocniła okupacja japońska, a potem równie brutalna wojna domowa w Chinach. Uchodźcy z północy kraju znaleźli schronienie w anarchii Kowloon.

fot. Forgemind ArchiMedia, flickr, CC 2.0

Betonowy labirynt

Jeszcze przed wojną na terenie fortu powstawały liczne, drewniane domki i tymczasowe schronienia. W latach 50. krajobraz gęsto zaludnionego Kowloon zmienił się na zawsze. Prowizoryczne, złączone ze sobą konstrukcję stanęły w płomieniach, co jednak nie przeszkodziło lokalnym gangom w umacnianiu swojej władzy. To właśnie chińskie gangi (triady) rządziły w Kowloon, a niepilnowane przez żaden rząd ciasne uliczki stały się centrum handlu narkotykami i prostytucji. Mimo tysięcy nalotów policyjnych triady działały dalej. Co ciekawe, budowa nowych wysokich bloków na terenie prowizorycznego miasteczka nie pomogła.

Brak skutecznego prawa budowlanego doprowadził do powstania zespolonych ze sobą bloków, które z czasem zamieniły się w jedno miasto. Mieszkańcy wytworzyli własną zwartą społeczność, w której poza przestępczością kwitły też lokalne biznesy. Wąskie uliczki przypominały niskie tunele techniczne wykonane z betonu, amatorskich instalacji elektrycznych i sanitarnych oraz wiecznego brudu. Wysokie na 14 pięter bloki były zbudowane tak blisko siebie, że na dolnych kondygnacjach nie było widać światła słonecznego. Oczywiście tylko mieszkańcy znali wszystkie tajne przejścia i zakamarki tego betonowego labiryntu. Do 1993 r. na terenie miasta powstało 350 budynków, a gęstość zaludnienia wynosiła 1,25 mln ludzi na km kw.

Na ulicach Kowloon Walled City można było znaleźć wszystko od nielegalnych zakładów produkcyjnych po lekarzy, nauczycieli, a nawet restauracje. Pomimo obskurnych warunków i ciągle kapiącej z góry wody właściciele sklepów starali się przyciągać klientów neonowymi szyldami i świecącymi witrynami. W rozświetlonych restauracjach można było zjeść takie lokalne specjały jak kulki rybne, zupa z węża czy potrawka… z psa.

fot. Ian Lambot, wikimedia, CC 4.0

Feng shui

Jedynymi miejscami, w których mieszkańcy mogli odetchnąć były dachy bloków oraz pusta przestrzeń na środku. W rzeczywistości ta wyrwa w gęstej zabudowie wynikała ze stojącego w tym miejscu pałacu urzędnika (mandaryna) z czasów imperialnych. Mieszkańcy szanowali chińskie zwyczaje i postanowili oszczędzić historyczny budynek. Dla Chińczyków taki element mógł wpisywać się również w planowanie feng shui, ale przy całym chaosie Kowloon znaczenie tego miejsca mogło być niewielkie.

W latach 80. Wielka Brytania, będąca cieniem dawnej potęgi, zaczęła przygotowywać się do oddania Hongkongu wedle umowy z 1898 r. Dla odchodzących władz Hongkongu kluczowe było rozwiązanie problemu Kowloon, dlatego w 1987 r. władze zdecydowały o wyburzeniu patologicznego osiedla. Brytyjczycy dążyli do pokojowego przekazania Hongkongu, a nieuregulowany od prawie 100 lat status Kowloon mógł w tym przeszkodzić.

W 1994 r. zakończono wyburzanie Kowloon Walled City. Na miejscu osiedla powstał park z odrestaurowanymi zabudowaniami urzędowymi i wojskowymi. Wyburzenie osiedla nie oznaczało, jednak, że świat zapomniał o tym dystopijnym miejscu. Na podstawie Kowloon powstawały książki, filmy, gry, a w japońskim Kawasaki powstał nawet park rozrywki Warehouse Kawasaki z wnętrzami przypominającymi wąskie korytarze Kowloon. Choć park rozrywki już nie istnieje, to jego wnętrza przybliżyły nowym pokoleniom, dystopijny charakter Kowloon Walled City. Dziś zainteresowanie tym miejscem stale rośnie.

Źródło: Atlas Obscura

Czytaj też: Ciekawostki | Blok | Osiedle | Chiny | Wielka Brytania | Historia | whiteMAD na Instagramie