tablica tchorka
fot. Mateusz M. Opasiński/TBTS

Kolejna tablica Tchorka zniszczona. Upamiętnia ofiary powstania

W Warszawie doszło do kolejnego aktu wandalizmu wymierzonego w jej historię. Tym razem ofiarą dewastacji padła tablica Karola Tchorka umieszczona na elewacji kamienicy przy ulicy Brackiej 16, upamiętniająca ofiary Powstania Warszawskiego. Niecały rok temu pisaliśmy o ogromnym bohomazie, który zniszczył tablicę oraz elewację budynku przy Marszałkowskiej 27/35. Wandale stają się coraz bardziej zuchwali.

Kolejna tablica Tchorka zniszczona

Uszkodzona tablica znajduje się na rogu Alej Jerozolimskich i ul. Brackiej. Upamiętnia około 90 osób zamordowanych 3 sierpnia 1944 roku. Byli to głównie mężczyźni zmuszeni przez Niemców do osłaniania natarcia jako tzw. żywe tarcze. W okolicy rozstrzelano również mieszkańców pobliskich kamienic. Tablica ku ich pamięci została wykonana z piaskowca, według projektu Karola Tchorka z 1949 roku. Tego typu materiał jest trudny do oczyszczenia, ponieważ farba wnika głęboko w jego porowatą powierzchnię. To może skutkować przeprowadzeniem specjalnej, kosztownej renowacji lub nawet wymianą bezpowrotnie uszkodzonych fragmentów. Sam pomazany budynek wpisano niedawno do rejestru zabytków.

Historia i znaczenie tablic Tchorka

Tablice projektu Karola Tchorka pojawiły się w Warszawie po II wojnie światowej jako ujednolicona forma oznaczania miejsc egzekucji i walk. Ich wprowadzenie poprzedziły spontaniczne inicjatywy mieszkańców, którzy oznaczali takie lokalizacje prowizorycznymi krzyżami i tablicami. Od lat 50. zaczęto montować kamienne płyty z charakterystycznym motywem Krzyża Walecznych oraz inskrypcją poświęconą poległym. Najwięcej z nich powstało w latach 60. Do dziś są bardzo ważnym i przejmującym elementem przestrzeni Warszawy, przypominającym o tragedii okupacji i losie cywilów.

tablica tchorka
fot. Mateusz M. Opasiński/TBTS

Warszawa tonie w bazgrołach

Podobna dewastacja do tej ostatniej miała miejsce wiosną 2025 roku przy ulicy Marszałkowskiej 27/35. Tam także zniszczono tablicę oraz fragment elewacji. Więcej o wydarzeniach sprzed roku TUTAJ. Do najgłośniejszego przypadku masowego wandalizmu doszło jednak w 2021 roku. Na ponad stu tablicach umieszczono naklejki zmieniające treść napisów, zastępując słowo „hitlerowcy” określeniem „Niemcy”. Akcja wywołała ogólnopolskie oburzenie i interwencję służb. Klej użyty do przytwierdzenia naklejek uszkodził powierzchnię wielu płyt, co wymusiło ich szlifowanie. Koszty prac przekroczyły wówczas 100 tysięcy złotych. Mimo to postępowanie zostało umorzone, a sprawcy nie ponieśli konsekwencji.

Kary dla wandali

Zgodnie z artykułem 261 Kodeksu karnego niszczenie miejsc pamięci podlega karze grzywny albo ograniczenia wolności. W przypadku obiektów wpisanych do rejestru zabytków, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze. W praktyce problemem pozostaje odnalezienie sprawców, którzy działają szybko i często unikają odpowiedzialności. Jako pozytywny wyjątek od tej smutnej reguły można przytoczyć niedawną sprawę z warszawskiego metra, gdzie zatrzymano osoby niszczące wagony składu. Straty oszacowano na ponad 90 tysięcy złotych. Co prawda właściciele zabytkowych obiektów mogą ubiegać się o wsparcie finansowe na usuwanie zniszczeń, jednak nie w tym rzecz. Rosnąca liczba pomazanych elewacji i innych obiektów to ogromny problem w wielu miastach Polski. Póki co nie znaleziono skutecznego problemu na walkę z wandalami.

Źródło: TBTSpolska-zbrojna.pl

Czytaj też: Warszawa | Zabytek | Historia | Ciekawostki | Polecane | whiteMAD na Instagramie