Kolejne miasto wspiera bezdomne zwierzaki. Będą miały własną karetkę!

To już kolejna tego typu historia, o której piszemy w ostatnich tygodniach. Wcześniej informowaliśmy o domach dla bezdomnych zwierzaków, które powstały w Ekwadorze (czytaj: TUTAJ). Tym razem dobre wieści przychodzą z Meksyku!

W meksykańskim mieście Soledad de Graciano Sanchez, według ostatnich danych z 2019 roku żyje ponad 300.000 (!) bezdomnych psów. Dla porównania, w całej Warszawie psów bezdomnych, a także tych mające dach nad głową jest około 120.000, dlatego skala problemu miasta jest olbrzymia. Na ulicach częstym widokiem są zagłodzone i zarobaczone psy, które mnożą się na potęgę. Z głodu psy stają się jeszcze bardziej śmiałe i agresywne, przez co coraz częściej dochodzi do niebezpiecznych sytuacji z udziałem dzieci. Właśnie dlatego władze miasta postanowiły reagować. W jaki sposób?

Władze miasta postanowiły rozstawić 15 dozowników na pokarm i wodę wykonanych ze zużytych rynien. Stanęły one w najbardziej zaludnionych częściach miasta. Projekt powstał we współpracy miasta z wolontariuszami ze stowarzyszenia działającego na rzecz ochrony zwierząt, a także przy wsparciu samych mieszkańców, którzy dobrowolnie uzupełniają dozowniki świeżą wodę i jedzeniem. 

Dodatkowo, w ramach projektu po mieście będzie jeździć specjalna, zwierzęca karetka – AmbuDOG. Będzie ona kursować między dozownikami wypatrując potrzebujących zwierzaków, gwarantując im natychmiastową pomoc oraz kastrację, dzięki której problem nie będzie się pogłębiał. Jak zaznacza burmistrz miasta, Dolores Elisa García Román, problem urósł do takiej skali, że żadne miasto w kraju, jak i prawdopodobnie na świecie nie byłoby w stanie od ręki dać schronienie ponad 300.000 zwierzaków, dlatego póki co problem jest rozwiązywany doraźnie! 

Co o tym sądzicie?


źródło: https://www.facebook.com/Respuesta-Ciudadana-Soledad-190945538466903/