Kosze na śmieci we Wrocławiu wyposażone zostają w 131 czujników mierzących ich zapełnienie. Dzięki temu usprawniony zostanie system zarządzania miejskimi koszami – służby będą wiedzieć, które pojemniki są pełne i trzeba je opróżnić w pierwszej kolejności, w których niedopałek spowodował mały pożar oraz gdzie trzeba pilnie posprzątać bo kosz na śmieci został przewrócony.

Czujniki zamontowano na śmietnikach typu „foka”. Wyposażone w funkcję geolokalizacji urządzenia zamontowano już wzdłuż ulicy Powstańców Śląskich – od parku Południowego do ulicy Świdnickiej. Takie rozwiązanie jest elementem projektu badawczego w zarządzaniu infrastrukturą i lepszym utrzymaniu czystości w przestrzeni publicznej. Powstały system ma docelowo pozwolić decydować pracownikom ratusza o tym, gdzie należy postawić więcej koszy lub wprowadzić nowe, dużo bardziej pojemne. W drugą stronę pozwoli wskazać lokalizacje, w których kosze na śmieci nie są już potrzebne. 

Każdy pojemnik na śmieci ma swój identyfikator, w którym określono jego pojemność, lokalizację i wymaganą częstotliwość opróżnień. Czujnik potrafi sprawdzić temperaturę pojemnika oraz określić, czy został przewrócony. To pomoże walczyć z ewentualnym pożarem pojemnika lub ułatwi sprzątanie w przypadku przewrócenia koszy przez wandali.

Wrocławscy urzędnicy będą badać system do końca marca 2020 r. Wtedy okaże się, czy warto rozszerzyć działanie systemu i objąć nim kolejne dzielnice miasta. O wynikach eksperymentu jeszcze was poinformujemy.

fot. UM Wrocław