Krajobraz Polski w nieoczywistej formie przedstawił architekt krajobrazu Wojciech Januszczyk. Projekt zrealizował w ramach stypendium kulturalnego Prezydenta Miasta Lublina.

Punktem wyjścia do przygotowania serii było pytanie: jak wyglądałby krajobraz naszego kraju, gdyby słynni pejzażyści przełomu XIX i XX wieku tworzyli współcześnie? Gierymski, Kossak czy Chełmoński musieliby zderzyć się z naleciałościami w postaci wielkoformatowych reklam i szyldów. W ten sposób powstała wystawa „Kultura w krajobrazie – krajobraz w Kulturze”, która prezentowana była już w Gdańsku, Warszawie, Puławach, Lublinie i Przemyślu.

Wystawa lubelskiej Fundacji Krajobrazy porusza problem ochrony krajobrazu i wspólnych przestrzeni. Zestawienie obrazów słynnych twórców z bilbordami ma prowokować, skłaniać do refleksji i przypominać, że kilkadziesiąt lat temu takich problemów nie było.

Stworzony cykl „obrazów” w ich współczesnej wersji, z naniesionymi bilbordami i szpetnymi reklamami, ma na celu pokazanie odbiorcom, w jaki sposób, krok po kroku, niszczymy otaczającą nas przestrzeń. Ukazanie, jak w imię źle rozumianej wolności czy prawa rynkowego, wyprowadzamy kulturę krajobrazu, a wprowadzamy w to miejsce krzykliwy chaos i kicz. To ma skłaniać do refleksji nad „kulturą przestrzeni” oraz edukować – tłumaczą organizatorzy wystawy.

Zestawienie pięknego pejzażu z ogromnymi reklamami może jawić się jako profanacja, ale trzeba przyznać, że robi wrażenie.

Czytaj też: Ciekawostki | Sztuka | Kultura | whiteMAD na Instagramie

źródło: Wojciech Januszczyk