Są w Polsce takie miejsca, które zachwycają swoim naturalnym pięknem. Jednym z nich jest Pojezierze Krajeńskie – region w północno-zachodniej Polsce, który słynie z pięknych zielonych równin ponacinanych siatką rzek oraz malowniczych jezior polodowcowych. To właśnie w tym miejscu zrodziła się młoda polska marka kosmetyczna KRAYNA, która garściami czerpie z naturalnego piękna Pojezierza Krajeńskiego. Rozmawiamy z założycielkami marki, które opowiedziały nam o idei stojącej za ich produktami. 

KRAYNA to miejsce, gdzie z miłości do otaczającego świata powstały produkty w stu procentach roślinne, dedykowane do pielęgnacji czterech podstawowych typów skóry.

Pomysł na stworzenie wyjątkowej marki kosmetyków w stu procentach roślinnych i wegańskich zrodził się w naszych głowach już jakiś czas temu. Krayna jest bliska naszym sercom, jest to miejsce gdzie się urodziliśmy, spędziliśmy dzieciństwo i wciąż tam wracamy. To właśnie na Pojezierzu Krajeńskim pod Więcborkiem rozwijała się miłość do natury i do roślinnej pielęgnacji twarzy. Urzeczywistniliśmy nasze pragnienia i spełniliśmy marzenie o własnej marce kosmetyków wegańskich. Tworząc KRAYNĘ chcieliśmy przekazać to, co sami myślimy o pielęgnacji skóry i o życiu w ogóle. W produkcji naszych kremów zasięgnęliśmy mocy z nietkniętych przez przemysł i zachowanych przed turystami malowniczych terenów Pojezierza Krajeńskiego. To kraina pozbawiona większych ośrodków miejskich i zakładów przemysłowych, leży na granicy województw kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Mimo swych oczywistych walorów nie jest najpopularniejszym kierunkiem turystycznym, to tylko wychodzi jej na dobre. Niezliczone pagórki upstrzone jeziorami, tataraki skrywające siedliska dzikich ptaków, pełne zwierzyny lasy pachnące jeżynami. Postanowiliśmy wykorzystać jej nieskażony potencjał produkując kosmetyki na bazie roślin, które tu rosną. Okazało się, że wszystko co najlepsze dla skóry mamy pod ręką – mówią przedstawiciele KRAYNA.

Głównymi składnikami kremów są cztery rośliny, które pochodzą z Pojezierza Krajeńskiego. Każda z roślin za sprawą swoich właściwości, dedykowana jest do innego typu skóry. Wspomniane rośliny, które jak mówią założyciele “dosłownie rosły na wyciągnięcie ręki” to chaber, rdest, kasztanowiec i babka lancetowata. Te niepozorne rośliny okazały się „krajeńskich złotem”, przynoszącym ukojenie skórze i widocznie poprawiając jej kondycję.

Naszych kremów może używać każdy, kto poszukuje produktu szczerego,  bogatego w roślinne składniki i bezpiecznego dla skóry. Przygotowane przez nas kremy posiadają różne właściwości i jest to nasza odpowiedź na cztery podstawowe typy skóry.  AY 1 CORNFLOWER – nasz eliksir młodości z naturalną mocą chabru, działa intensywnie regenerująco, niweluje zmarszczki i pięknie rozświetla cerę. Dla osób, które mają cerę delikatną i skłonną do podrażnień dedykujemy AY 2 WATER PEPPER z rdestem, który pozytywnie wpływa na ogólną kondycję skóry, działając jak balsam delikatnie kojący cerę.  Dla cery naczynkowej lub atopowej mamy AY 3 CHESTNUT z ekstraktem z kasztanowca, który doskonale nawilża i zmniejsza widoczność naczyń krwionośnych. Ostatni z kremów w serii to AY 4 PLANTAIN z babką lancetowatą, jest naszą propozycją dla mężczyzn. Krem ten przeznaczony jest dla cery suchej i mieszanej, która odżywi, a także poprawi jej elastyczność – dodają twórcy marki.

Ważny jest również fakt, że myśląc o KRAYNIE i o produkcji kremów, założyciele marki kierowali się ideą lesswaste. Było to spowodowane chęcią ograniczenia nadmiernego konsumpcjonizmu. Opakowania, w których zamknięto kremy są szklane przez co ograniczono zużycie jednorazowego plastiku. Kartoniki w które pakowane są produkty pochodzą z recyklingu, a same kosmetyki są w stu procentach wegańskie i zostały certyfikowane znakiem ekologicznym VEGAN, przyznawanym przez Towarzystwo Wegańskie – Vegan Society i znakiem V Fundacji Międzynarodowy Ruch na rzecz zwierząt Viva!

O założycielkach marki KRAYNA:
Nazywamy się Magda i Damian Rosły. Jako KRAYNA produkujemy wegańskie kosmetyki. Jesteśmy nową marką, ale mamy szczery produkt, oparty tylko na tradycyjnych składnikach pochodzenia roślinnego. To miało być urzeczywistnienie tego, co sami myślimy o pielęgnacji skóry i o życiu w ogóle. Celem było stworzenie serii w 100 proc. wegańskiej, organicznej i do tego lokalnie, w świecie który znamy. Nie musieliśmy szukać daleko, wszystko znaleźliśmy w miejscu, gdzie się wychowaliśmy: pod Więcborkiem, na naszej Krajnie. Udało się. Nadal ciężko nam w to uwierzyć, ale Krayna istnieje naprawdę. Ta zielona kraina pozbawiona większych ośrodków miejskich i zakładów przemysłowych, leży na styku kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Mimo swych oczywistych walorów nie jest najpopularniejszym kierunkiem turystycznym, co wychodzi jej tylko na dobre. Niezliczone pagórki upstrzone jeziorami, tataraki skrywające siedliska dzikich ptaków, pełne zwierzyny lasy pachnące jeżynami. Postanowiliśmy wykorzystać jej nieskażony potencjał produkując kosmetyki na bazie roślin które tu rosną. Okazało się, że wszystko co najlepsze dla skóry mamy pod ręką – czytamy na stronie marki KRAYNA .

Czytaj też: Ekologia | Polscy projektanci | Minimalizm | Rośliny | Polska |

źródło: materiały prasowe / https://www.krayna.pl