Naturalne materiały szturmem podbijają pracownie projektowe na całym świecie. Architekci i projektanci bez wytchnienia szukają nowych rozwiązań i zastosowań materiałów, które niegdyś były całkowicie „nieprzydatne”. Dowodem na to może być kolekcja lamp wykonanych z alg morskich. 

Wśród glonów możemy wyróżnić aż 30 tysięcy różnych gatunków. Część z nich jest drobna, wręcz mikroskopijnej wielkości, inne przybierają olbrzymie rozmiary, a kształtem przypominają wręcz podwodne zarośla lub krzaki. Glony rozwijać się mogą praktycznie w każdym środowisku wodnym, słodkim, słonym, zasolonym, stojącym lub płynącym, dzięki czemu są wyjątkowo powszechne i  łatwe w hodowli.

Zauważyli to Edward Anker z Nea Studio. Projektant postanowił wykorzystać algi jako w stu procentach naturalne klosze do lamp. Pochodzący ze Stanów Zjednoczonych twórca zebrał kilka gatunków glonów, które następnie nawinął na cylindryczne formy. Po ich zasuszeniu otrzymał zaokrąglone formy wyglądem przypominające pergamin. To, co ciekawe każda alga ma nieco inną strukturę i kształt, dzięki czemu nie znajdziemy dwóch identycznych lamp. Jak mówi sam projektant: „Pozwalamy naturze, aby sama formowała własne naturalne dzieła sztuki”.

Edward Anker postawił na długie, ciemnozielone algi Chlorophyta znane jako zielenice. Glony te potrafią filtrować i „pochłaniać” światło, dzięki czemu po zgaszeniu oświetlenia, naturalny klosz przez chwile świeci oddając zgromadzone światło.

źródło: dezeen.com