Dom letniskowy w Prosečnicach w Czechach stoi w miejscu, które narzuca wolny tryb życia. Zalesione zbocza otaczają tu zakole Sázavy, a bliskość wody nadaje przestrzeni lekkości i spokoju. To właśnie bliskość wody i otaczający teren pełen sosen sprawiają, że mający 78 m kw. dom staje się czymś więcej niż weekendowym schronieniem. Jest miejscem, w którym łatwo odsunąć na bok codzienny pośpiech.
Nowy budynek wyrasta na solidnym kamiennym cokole, jedynym elemencie ocalałym po pożarze poprzedniej chaty. Architekci potraktowali go nie tylko jako fundament, lecz także jako element porządkujący całość. Podniesienie konstrukcji chroni przed podtopieniami, a jednocześnie otwiera widok ponad linię brzegową. Wystarczy przesunąć drewnianą okiennicę, by do wnętrza wpadł dźwięk płynącej wody.
Konstrukcja chatki jest lekka. W środku dominuje świerkowa okładzina, która ociepla przestrzeń i nadaje jej miękkości. Z zewnątrz zastosowano opalane deski modrzewiowe – trwałe, odporne i subtelnie nawiązujące do historii miejsca. Od strony zbocza elewację zabezpieczono blachą, która chroni przed wodą spływającą z dachu. Całość utrzymana jest w spójnym zestawie materiałów: naturalne drewno we wnętrzu i czarne elementy metalowe tworzą atmosferę zwartej, przytulnej „jaskini”, pozbawionej zbędnych podziałów. Metal pieca, schodów i detali kontynuuje motyw ciemnej elewacji, a jednocześnie podkreśla bliskość ognia jako podstawowego źródła ciepła.

Podłoga z linoleum płynnie łączy wnętrze z otoczeniem – łatwo tu wejść prosto z tarasu, z ogrodu, z brzegu rzeki. Kabina działa niemal samowystarczalnie: prąd to jedyne zewnętrzne źródło energii, woda pochodzi z własnej studni, a ścieki trafiają do zbiornika ukrytego w cokole. Ogrzewanie zapewnia piec na drewno i elektryczne grzejniki, co pozwala korzystać z domu także poza sezonem.
Najważniejsza przestrzeń znajduje się na parterze. To wysoki, otwarty pokój, który łączy oba kierunki widokowe: rzekę i skalne ściany za budynkiem. Od strony rzeki Sázavy duża część elewacji jest przeszklona, dzięki czemu wnętrze pozostaje w stałym kontakcie z wodą. Podniesiony taras zastępuje bezpośredni kontakt z gruntem, a jednocześnie daje wrażenie zawieszenia nad wodą. Gdy słońce staje się zbyt intensywne lub gdy kończy się weekend, taras można zamknąć składaną okiennicą, zamieniając dom w zwartą, odporną na warunki pogodowe bryłę.

Na poddaszu znajdują się niewielkie sypialnie – tylko tyle, ile potrzeba, by przespać noc po dniu spędzonym na zewnątrz. Wchodząc po schodach, traci się widok na rzekę, a pojawia się panorama skalnych ścian, które przypominają, jak wąsko Sázava wcina się w krajobraz w tym miejscu.
Prosečnice oferują wszystko, czego oczekuje się od letniskowej lokalizacji – las, wodę, ciszę i poczucie odcięcia od miasta. Ten dom wykorzystuje te atuty w pełni, nie próbując dominować nad otoczeniem. Jest skromny, funkcjonalny i idealnie wpisany w teren, a jednocześnie daje to, czego w takich miejscach szuka się najbardziej: przestrzeń do bycia razem i chwilę wytchnienia.
projekt: Mimosa Architects
zdjęcia: Petr Polák, petrpolakstudio.cz
Czytaj też: Domek letniskowy | Drewno | Minimalizm | Czechy | Polecane | whiteMAD na Instagramie



