Miasto Łódź stawia na fotowoltaikę. Ruszy program, w ramach którego na pustych działkach i dachach szkół pojawią się panele słoneczne. Wyprodukowana dzięki nim energia przyniesie miastu oszczędności i pozwoli zarobić.

Energia słoneczna należy do najczystszych energii odnawialnych. Produkcja jednej kilowatogodziny energii pochodzącej z ognie fotowoltaicznych oznacza emisję 50 gramów dwutlenku węgla do atmosfery. Ogromną różnicę widać zestawiając takie dane z energią pochodzącą z tradycyjnych źródeł – wyprodukowanie takiej samej ilości energii z węgla oznaczać będzie emisję do atmosfery aż tysiąca gramów dwutlenku węgla. Program realizowany ma być z prywatnym partnerem. Początkowo zrealizowane mają być dwa projekty.

Pierwszy z nich – bardzo prosty – to dzierżawa niezabudowanych nieruchomości. Powstaną na nich farmy fotowoltaiczne. Do łódzkiej sieci popłynie eko-prąd, a do miejskiego budżetu pieniądze z dzierżawy – zapowiada Adam Pustelnik, wiceprezydent miasta Łodzi.

Drugi projekt jest nieco bardziej złożony. Jeszcze w styczniu miasto ogłosi tak zwany dialog techniczny na znalezienie partnera do budowy instalacji fotowoltaicznej na obiektach użyteczności publicznej. Jednym z takich budynków będzie XXI Liceum Ogólnokształcące przy ul. Kopernika 2. Na dachu szkoły pojawią się panele zbierające prąd.

panele słoneczne

zdjęcie ilustracyjne

Tutaj również mówimy o dzierżawie, ale razem z partnerem będziemy dzielili się zyskami z produkowania prądu z fotowoltaiki. Co więcej, po skończeniu dzierżawy, instalacje przejdą na własność miasta, a to oznacza, że sami staniemy się producentami prądu. Na rachunkach już nie tylko będziemy oszczędzać, ale wręcz możemy zmniejszyć je do zera – dodaje Adam Pustelnik.

Jak dodają łódzcy urzędnicy, w obu przypadkach miasto osiągnie zyski w nieco inny sposób. Co ważne, na realizację projektu z budżetu miasta nie zostaną wydane żadne środki. Wszystko dzięki umowie z prywatnym partnerem.

Czytaj też: Łódź | Ekologia | Ciekawostki | Miasto

źródło: UM Łódź

Hansgrohe