Ekologia to temat, który coraz chętniej podejmują się projektanci na całym świecie. Zmiany klimatu, ceny paliw kopalnych, a także wymieranie gatunków, czy nadmierna ilość produkowanych odpadów to problem, który porusza ludzi na całym świecie. Nie inaczej jest w Polsce. Wie to Sławomir Mateo Kotecki Mino, który zaprojektował i stworzył longboard z recyklingu wykonany z odzyskanego drewna. 

Free-ride to projekt, który ma na celu promowanie ekologicznych środków transportu w środowiskach, których nie stać na zakup nowego longboarda. Cena longboarda z recyklingu może być o 75% mniejsza niż cena nowej deski. Projekt przedstawia idee “zrób to sam”, czyli pokazuje jak można samemu zbudować w domowych warunkach deskę longboard’ową.

Materiał budulcowy potrzebny, aby stworzyć własny longboard z recyklingu to deski odzyskane z drewnianych skrzynek służących do transportu owoców i warzyw. Często lokalne warzywniaki pozbywają się skrzynek. Przedsiębiorcy nie zdają sobie sprawy jaka wartość kryje się w wyrzuconym drewnie i jakie ekstramalne drugie życie może mieć skrzynka.

O autorze projektu: 

Sławomir Mateo Kotecki Mino: ciekawostką o mnie jest fakt, że moim równoprawnym imieniem jest również – Mateo, które dostałem od rodziny z południowej ameryki, gdzie się urodziłem. Dzięki pochodzeniu, edukację wczesnoszkolną zdobywałem w Ekwadorze, Francji oraz Polsce. Zróżnicowane środowiska od najmłodszych lat otwierały we mnie kreatywne spojrzenie, co zaowocowało decyzją o studiach projektowych. Z wykształcenia jestem architektem, ukończyłem Wydział Architektury i Urbanistyki na Politechnice Poznańskiej. W życiu zawodowym nie ograniczam się tylko do architektury, działania kreatywne również przekładam na projekty nietypowych form użytkowych. W wolnej chwili poza podróżami tworzę koncepcje projektów i własne ilustracje. Moje zainteresowania z zakresu obróbki drewna finalizuję zdobywaniem tytułu czeladnika ciesielstwa oraz stolarstwa pod okiem doświadczonego mistrza. Więcej prac Sławomira znajdziecie TUTAJ. 

źródło: materiały prasowe