Ma 59 m kw. i znajduje się w Gdyni. Mieszkanie, które pozwala odetchnąć

Jest przykładem konsekwentnie prowadzonej estetyki, w której priorytetem jest wizualna cisza i komfort. Mieszkanie ma 59 m kw. i znajduje się w Gdyni. Jego wnętrze zaprojektowała Agata Piltz. Na jakie rozwiązania postawiła?

Mieszkanie znajduje się w nowej inwestycji położonej blisko centrum, a jednocześnie na skraju osiedla, z widokiem na las i łąki. To połączenie miejskiej wygody z naturalnym otoczeniem zachęciło inwestorów do zamieszkania właśnie w tej części miasta. Przestrzeń zaprojektowano dla rodziny 2+2, która prowadzi intensywny tryb życia i potrzebowała mieszkania pozwalającego na pełne wyciszenie po pracy. Mieszkanie miało stać się miejscem odpoczynku, uporządkowanym i wolnym od nadmiaru bodźców.

Przemyślany układ

Rzut mieszkania oparto na prostokątnej, czytelnej strukturze. Z niewielkiego holu wejściowego prowadzą drogi do wszystkich stref. Centralną część zajmuje salon połączony z kuchnią, obok którego znajdują się sypialnia główna i łazienka. Po przeciwnej stronie zaplanowano garderobę oraz dodatkowe pokoje.

Wprowadzono kilka istotnych zmian względem układu deweloperskiego. Małą toaletę przy wejściu przekształcono w pełnoprawne pomieszczenie gospodarcze, co pozwoliło utrzymać porządek w strefie dziennej. Jeden z pokoi zaadaptowano na około 12‑metrową garderobę, znacząco zwiększając możliwości przechowywania.

Największym wyzwaniem okazała się kuchnia. Pierwotnie była dość mała, z ograniczonym miejscem na zabudowę. Bliskość okna balkonowego było kolejną przeszkodą dla ustawiania tu mebli. Po wielu analizach architektka zdecydowała się na niewielką wyspę, która ostatecznie uporządkowała całą przestrzeń.

Po wielu analizach i próbach udało się wypracować rozwiązanie, do którego początkowo inwestorka podchodziła z rezerwą – niewielką wyspę kuchenną. Ostatecznie to właśnie ona stała się kluczowym elementem organizującym przestrzeń i podnoszącym komfort użytkowania – tłumaczy Agata Piltz.

Monochromatyczna paleta i światło

Wnętrze utrzymano w estetyce soft minimal, opartej na ciepłych odcieniach kaszmiru: kremach, beżach, waniliowych bielach, delikatnych taupe i jasnych szarościach. Różnice między nimi budują subtelne przejścia, a nie kontrasty. Pojawiają się matowe akcenty złota, naturalne drewno oraz miękkie tkaniny w tonacji „tone on tone”.

Największym wyzwaniem było utrzymanie spójnej, monochromatycznej palety. Wymagało to precyzyjnego operowania fakturami i światłem, aby uniknąć wrażenia monotonii. Kluczowe okazało się oświetlenie – ciepłe, rozproszone, wydobywające strukturę materiałów i podkreślające miękkość kompozycji.

Największą satysfakcję daje mi finalny efekt monochromatycznego wnętrza. To rozwiązanie wymagające dużej uważności i konsekwencji, ale właśnie dzięki temu daje wyjątkowy, szlachetny rezultat – dodaje autorka projektu.

Miejsce do życia

W tym wnętrzu wszystko ma swoje miejsce. Od okrągłego stołu jadalnianego, który sprzyja rodzinnym rozmowom, po zabudowę kuchenną, która mimo swojej pojemności, niemal wtapia się w tło. Brak zbędnych kontrastów i postawienie na paletę „nude” sprawia, że oko odpoczywa, a umysły mieszkańców mogą wreszcie przełączyć się w tryb „off”.

Realizacja Agaty Piltz to dowód na to, że styl nowoczesny nie musi być surowy. Poprzez odpowiednie proporcje tekstur, światła i stonowanych barw, powstało wnętrze, które jest jak głęboki oddech. To dom, który rozumie potrzeby swoich mieszkańców i staje się ich najskuteczniejszym narzędziem do walki ze stresem.

projekt: Agata Piltz

zdjęcia: Kuba Nanowski Perspektywa

Czytaj też: Mieszkanie | Wnętrza | Gdynia | Minimalizm | Modern classic | whiteMAD na Instagramie